PK dodała, że dalsze informacje poda po zakończeniu czynności z zatrzymanymi.
Collegium Humanum i fałszywe dyplomy za łapówki
Collegium Humanum powstało w 2018 r. w Warszawie. Z ustaleń śledztwa wynika, że w uczelni wystawiano fałszywe świadectwa ukończenia studiów MBA, a także licencjackich i magisterskich. Były rektor Collegium Humanum Paweł Cz. wraz z innymi osobami miał wiele razy przyjmować korzyści majątkowe i osobiste w zamian za wystawianie dokumentów poświadczających nieprawdę. Według PK dokumentowanie fikcyjnych studiów oraz wydawanie nierzetelnych świadectw było możliwe dzięki współudziałowi rektora, pracowników uczelni oraz innych osób, w tym pełniących funkcje publiczne w instytucjach państwowych i samorządowych.
407 zarzutów w śledztwie ws. Collegium Humanum
Dotychczas w całym śledztwie przedstawiono łącznie 407 zarzutów 84 podejrzanym. Wobec 13 podejrzanych stosowano tymczasowe aresztowanie. Wartość zabezpieczonego w postępowaniu mienia przekracza 176 mln zł. Tydzień temu zapadł pierwszy wyrok w tej sprawie. Sąd Okręgowy w Warszawie skazał sześciu byłych rektorów i prorektorów niepublicznych szkół wyższych m.in. na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz wysokie grzywny.
Wielkie sumy łapówek w aferze Collegium Humanum
Osoby te nie były bezpośrednio związane z uczelnią Collegium Humanum, ale w postępowaniu śledczy badali wątek działania Polskiej Komisji Akredytacyjnej i Artura G. - byłego dyrektora biura i sekretarza zespołu nauk społecznych PKA, oskarżonego o powoływanie się na wpływy w Polskiej Komisji Akredytacyjnej i przyjęcie od władz Collegium Humanum korzyści majątkowej przekraczającej 900 tys. zł w zamian za uzyskanie dla uczelni szeregu pozytywnych decyzji, w tym zgód na nowe kierunki i filie uczelni.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
