Dziennik.pl logo

"Wyciągniemy konsekwencje wobec każdego". Jarosław Kaczyński zapowiada odwet po przejęciu władzy

Jarosław Kaczyński, Michał Kowalski, Antoni Macierewicz, Mariusz Gosek, Kazimierz Smoliński
Prezes PiS o "ataku na TK": To próba zamachu stanu. Za rok wyciągniemy konsekwencje/PAP
Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił w środę przed siedzibą TK, że "atak siłą" na Trybunał to element czegoś, co można uznać za próbę zamachu stanu. Zadeklarował, że po dojściu do władzy jego ugrupowanie wyciągnie konsekwencje wobec każdego, "kto choćby małym palcem się do tego wszystkiego przyczynił".

W środę rano podczas uroczystości w Sejmie wybrany we wrześniu na sędziego TK Maciej Berek złożył ślubowanie z formułą "wobec prezydenta". Prezydent Karol Nawrocki nie był obecny na tej uroczystości.

Następnie Berek złożył rotę ślubowania na piśmie, z poświadczonym notarialnie podpisem, w Kancelarii Prezydenta RP, a potem — wraz z innymi sędziami wybranymi w tej kadencji przez Sejm — udał się do siedziby Trybunału, gdzie odbył rozmowę z jego prezesem. Bogdan Świeczkowski poinformował później, że Berek nie nawiązał stosunku służbowego i nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania opinii prezydenta w sprawie jego ślubowania.

Protest przed TK

W tym czasie przed siedzibą TK trwały przepychanki zgromadzonych tam manifestantów m.in. z Ruchu Obrony Granic i klubów "Gazety Polskiej" z policją. Protestujący próbowali m.in. blokować wejście do siedziby Trybunału. Wśród protestujących znajdowali się Robert Bąkiewicz (lider "ROG"), redaktor naczelny TV Republika Tomasz Sakiewicz oraz posłowie PiS — w tym Antoni Macierewicz. Później pojawił się również prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, który zabrał głos przed zgromadzonymi.

Lider PiS ocenił, że obrona TK jest uzasadniona, a demonstrujący mają prawo tam być. To, co w tej chwili jest czynione, jest poza jakimkolwiek porządkiem konstytucyjnym, prawnym i są to po prostu działania o charakterze przestępczym — ocenił Kaczyński. Dodał, że "niezależnie od tego, jaki kto nosi mundur, to jeżeli się w to angażuje, dopuszcza się przestępstwa".

Kaczyński: To jest po prostu barbarzyńska dzicz

Kaczyński powiedział, że demonstracja przed TK jest legalna i nie ma żadnych podstaw do jej delegalizacji. Dodał, że "atak siłą na Trybunał Konstytucyjny to jest element czegoś, co można, przynajmniej w szerszym tego słowa, uznać za próbę doprowadzenia do zmiany ustroju siłą, a więc zamachu stanu".

Głęboko wierzę, że nie minie rok, może troszkę więcej, a odpowiednie działania wymiaru sprawiedliwości będą już podjęte — mówił Kaczyński. Dodał, że nie chodzi o postawienie rządzących przed Trybunałem Stanu, a przed sprawiedliwym sądem. Oni nie chcą prawa, nie chcą sprawiedliwości. Dla nich ich wola jest prawem — to jest system dyktatorski, absolutystyczny. To jest po prostu barbarzyńska dzicz — mówił Kaczyński.

Prezes PiS ocenił, że w 2023 r., podczas wyborów parlamentarnych, "bardzo wielu Polaków popełniło wielki błąd". Trzeba jeszcze raz jasno powiedzieć (...) wszystkim politykom opozycji: "byle nie Tusk" - podkreślił Kaczyński. Słowom lidera PiS zawtórował zgromadzony przed TK tłum, skandując słowa: "byle nie Tusk!". 

"Zwyciężymy i wyciągniemy konsekwencje"

Kaczyński mówił, że każdy, kto chce działać "tylko wedle swoich partykularnych interesów,  zdradza nie tylko swoje powołanie, nie tylko to, co głosił, tylko po prostu zdradza Polskę, zdradza Polaków" oraz prowadzi do tego, żeby "nasz naród wyglądał tak, jak chcą tego i chcieli zawsze nasi wrogowie".

Lider PiS ocenił, że jego ugrupowanie jest w stanie naprawić ten "fatalny obecny stan" rzeczy. Zwrócił także uwagę na konieczność zjednoczenia się partii opozycyjnych w ramach zjednoczonej prawicy, "jednego obozu patriotycznego". Ci, którzy sądzą, że nie poniosą odpowiedzialności za to, co robią, bardzo, ale to bardzo głęboko się mylą — mówił Kaczyński. - Tym razem wszystko jedno, co tutaj się stanie, my zwyciężymy i wyciągniemy konsekwencje wobec każdego, kto choćby małym palcem się do tego wszystkiego przyczynił — zadeklarował. 

Stołeczna policja, która zabezpieczała w środę teren wokół TK, wydała komunikat, w którym odniosła się do informacji niektórych mediów na temat działań funkcjonariuszy. Podkreśliła, że nie prowadzi żadnych działań wymierzonych w Trybunał Konstytucyjny ani w jego niezależność. 

"Wszystkie te czynności odbywają się jawnie, w obecności kamer telewizyjnych i dziennikarzy, a ich przebieg może być na bieżąco oceniany przez opinię publiczną. Pomimo spokojnej i profesjonalnej postawy policjantów, którzy zachowują opanowanie również w obliczu prowokacyjnych zachowań kierowanych pod ich adresem, w przekazie niektórych redakcji prasowych i telewizyjnych pojawiają się informacje o rzekomym "szturmie" funkcjonariuszy na Trybunał" - zaznaczyła KSP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Agnieszka Maj

Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŻądają zniesienia sankcji na Rosję. Pierwszy taki wniosek parlamentu w Niemczech »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj