Dziennik.pl logo

Prezes NRA alarmuje ws. źródeł dziennikarskich. "To kwestia fundamentalna dla państwa prawa"

Przemysław Rosati
Prezes NRA alarmuje ws. źródeł dziennikarskich. "To kwestia fundamentalna dla państwa prawa"/PAP Archiwum
"Państwo prawa poznaje się nie po tym, jakie gwarancje zapisuje w ustawach, lecz po tym, czy jego organy respektują je również wtedy, gdy ograniczają one ich własne uprawnienia" – mówi prezes Naczelnej Rady Adwokackiej adw. Przemysław Rosati. W odpowiedzi na pytania Anety Malinowskiej z Dziennik.pl odniósł się do kwestii ochrony źródeł dziennikarskich, granic działań prokuratury oraz standardów, jakie powinny obowiązywać w demokratycznym państwie prawa.

Ochrona źródeł dziennikarskich od lat uznawana jest za jeden z filarów wolnej prasy i prawa obywateli do informacji. To właśnie dzięki gwarancji anonimowości dziennikarze mogą ujawniać nieprawidłowości dotyczące życia publicznego, a osoby przekazujące istotne informacje nie muszą obawiać się konsekwencji wynikających z ujawnienia ich tożsamości.

W ostatnich dniach temat ten ponownie znalazł się w centrum debaty publicznej. Stało się tak po ujawnieniu informacji o działaniach prokuratury, które miały zmierzać do ustalenia źródeł dziennikarskich jednego z czołowych portali w kraju. W związku z tym prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego - Waldemara Żurka o wyjaśnienie sprawy oraz sprawdzenie, czy zachowano wszystkie gwarancje ochrony tajemnicy dziennikarskiej.

Zdaniem prezesa NRA kwestia ta dotyczy nie tylko pracy mediów, ale również standardów praworządności, wolności prasy i prawa obywateli do informacji.

Prezes NRA alarmuje ws. źródeł dziennikarskich. "To kwestia fundamentalna dla państwa prawa"

O to, czy mamy do czynienia z jednostkowym przypadkiem, czy sygnałem szerszego problemu z poszanowaniem tajemnicy dziennikarskiej w Polsce, a także jakich działań oczekuje od Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, Aneta Malinowska z Dziennik.pl zapytała prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej, adw. Przemysława Rosatiego.

Nie chciałbym na podstawie jednej sprawy formułować tezy o powszechności takich praktyk w prokuraturze. Natomiast opisane działania ujawniają problem znacznie poważniejszy niż jednostkowa decyzja procesowa. Chodzi o sposób rozumienia i respektowania przez organy ścigania fundamentalnych gwarancji praw i wolności obywatelskich, w tym tajemnicy dziennikarskiej - ocenia prezes NRA.

Jeżeli prokuratura, nie mogąc uzyskać od dziennikarzy informacji o ich źródłach, podejmuje czynności zmierzające do ustalenia tych źródeł w sposób pośredni, to powstaje zasadnicze pytanie, czy nie mamy do czynienia z próbą obejścia prawa. Nie można przecież uznać, że to, czego prawo zabrania osiągnąć bezpośrednio, staje się dozwolone tylko dlatego, że organ państwa znalazł inną drogę do tego samego rezultatu - podkreśla.

To kwestia fundamentalna dla państwa prawa. Tajemnica dziennikarska nie jest przywilejem redakcji, lecz gwarancją prawa obywateli do informacji i sprawowania przez media społecznej kontroli nad władzą. Jeżeli informatorzy zaczną obawiać się, że ich kontakty z dziennikarzami będą ustalane przez organy ścigania, ucierpi nie tylko dziennikarstwo śledcze, ale przede wszystkim interes publiczny. Dlatego problem ma wymiar systemowy: musimy mieć pewność, że obowiązujące gwarancje są rzeczywiście przestrzegane w praktyce prokuratorskiej, niezależnie od tego, kogo dotyczy postępowanie. Państwo prawa poznaje się nie po tym, jakie gwarancje zapisuje w ustawach, lecz po tym, czy jego organy respektują je również wtedy, gdy ograniczają one ich własne uprawnienia - przekonuje adw. Rosati.

Prezes NRA: Potrzebne są konkretne wyjaśnienia

Ponieważ sprawa wywołała pytania nie tylko o zakres ochrony tajemnicy dziennikarskiej, ale również o reakcję państwa, dlatego prezesa NRA zapytaliśmy, jakich konkretnych działań oczekuje od Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego po ujawnieniu tych informacji przez dziennikarzy Wirtualnej Polski.

Adw. Rosati podkreśla, że nie wystarczą same deklaracje o poszanowaniu wolności prasy. Jego zdaniem konieczne jest szczegółowe wyjaśnienie okoliczności działań prokuratury, w tym ustalenie, czy nie zmierzały one do identyfikacji źródeł dziennikarskich, jakie informacje zostały pozyskane oraz czy zachowano wszystkie wymagane prawem gwarancje ochrony tajemnicy dziennikarskiej.

Jak zaznacza, w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości powinny zostać wyciągnięte konsekwencje. Oczekuje również przeglądu praktyki prokuratorskiej oraz wprowadzenia jasnych standardów postępowania w sprawach, w których prowadzone czynności mogłyby prowadzić do ujawnienia źródeł informacji chronionych tajemnicą dziennikarską.

Należy przede wszystkim wyjaśnić, czy rzeczywistym celem podjętych czynności było ustalenie źródeł dziennikarskich, jakie informacje pozyskano, czy zapewniono wymaganą prawem kontrolę sądową i czy nie doszło do obejścia przepisów chroniących tajemnicę dziennikarską. Konieczne jest również zagwarantowanie, że ewentualnie pozyskane informacje chronione prawem nie zostaną wykorzystane ani udostępnione z naruszeniem tych gwarancji - podkreśla prezes NRA.

Jeżeli zostaną stwierdzone naruszenia prawa, powinny zostać wyciągnięte odpowiednie konsekwencje. Oczekuję także dokonania przeglądu praktyki prokuratorskiej oraz wprowadzenia jasnych standardów postępowania w sprawach, w których czynności dowodowe mogą prowadzić do ujawnienia źródeł dziennikarskich - postuluje adw. Rosati. Prokuratura nie może ograniczać się do formalnego przestrzegania przepisów, jednocześnie poszukując sposobów na obejście gwarancji, które te przepisy ustanawiają - akcentuje.

Prezes NRA podkreśla jednocześnie, że obowiązek ścigania przestępstw nie zwalnia organów państwa z przestrzegania konstytucyjnych wolności oraz standardów wynikających z prawa krajowego i europejskiego.

Nie kwestionuję obowiązku ścigania przestępstw. Oczekuję natomiast, aby prokuratura realizowała ten obowiązek w granicach prawa, z poszanowaniem konstytucyjnych wolności i standardów wynikających z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz prawa Unii Europejskiej - mówi adw. Przemysław Rosati.

Wolność prasy i ochrona źródeł informacji nie mogą zależeć od uznania konkretnego prokuratora. Muszą być rzeczywistym standardem działania całej prokuratury - podsumowuje prezes NRA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
xy
Aneta Malinowska

Dziennikarka. W mediach od ponad 25 lat. Absolwentka studiów magisterskich na Uniwersytecie Łódzkim oraz podyplomowych na Uczelni Łazarskiego w Warszawie (Łazarski Executive Education). Pracowała m.in. w Polskim Radiu, Superstacji, Wirtualnej Polsce oraz w portalach Tokfm.pl i Gazeta.pl, a także w kilku mniejszych redakcjach radiowych i internetowych. W Dziennik.pl zajmuje się przede wszystkim tematami społeczno-politycznymi.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPrezes NRA alarmuje ws. źródeł dziennikarskich. "To kwestia fundamentalna dla państwa prawa" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj