Dodał, że udało się zapobiec prowokacji, "jeśli takie były zamiary, bo tego do końca nie będziemy w stanie potwierdzić". W ocenie Straży Granicznej sytuacja wymagała pełnej mobilizacji i kontroli sytuacji na miejscu – podkreślił.
Premier o eskalacji Rosji
Zaznaczył, że napięcie i eskalacja ze strony Rosji mogą potrwać, dlatego Polska musi być cały czas zmobilizowana. Wcześniej przekazał, że Polska dostała informacje od zagranicznych służb, że w pierwszej połowie listopada może dojść do prowokacji ze strony obcych służb.
Jak mówił premier podczas konferencji przed posiedzeniem rządu, od dłuższego czasu służby państw sojuszniczych informowały, że jesienią w Polsce "może dojść do aktów dywersji albo poważniejszych prowokacji na granicy z Federacją Rosyjską lub do aktów sabotażu przygotowanych przez wrogie służby".
Tusk o ostrzeżeniu od generała Grynkewicha
Te informacje miały także potwierdzenie w ostrzeżeniach, jakie otrzymałem od głównodowodzącego wojsk NATO i sił zbrojnych amerykańskich w Europie generała Grynkewicha w czasie jego pobytu w Polsce - powiedział Tusk. Dodał, że generał mówił o potencjalnych zdarzeniach w pierwszej połowie listopada. Skutkowało to decyzją o skierowaniu sił policyjnych i wzmocnieniu Straży Granicznej
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
