Białystok żyje w strachu. Brutalne bandy terroryzują miasto. Walki chuliganów załatwiających nocą na ulicach swoje porachunki doprowadziły do tego, że spokojni ludzie boją się wychodzić po zmroku z domów - pisze "Fakt".
Od publikacji, w której "Fakt" pokazał zdjęcia z brutalnej bójki w centrum Białegostoku, minęły zaledwie trzy dni, a już doszło do kolejnej.
Dwie grupy młodych bandytów znów starły się w samym sercu miasta, ale tym razem oprócz pięści i nóg w ruch poszły skórzane pasy do spodni. Do bójki doszło w niedzielę o godz. 4.20 na
skrzyżowaniu ul. Sienkiewicza i al. Piłsudskiego. Około 300 metrów od miejsca poprzedniej awantury.
Przebieg bandyckiego starcia zarejestrowała kamera policyjna umieszczona na domu po drugiej stronie ulicy. Dwie grupki młodych, podpitych chuliganów przechodziły obok siebie. Spojrzeli na siebie wilkiem i już mieli się minąć, kiedy jeden z łobuzów z pierwszej grupy zaczepił innego z drugiej. To było jak iskra, po której rozpętało się piekło. Młodzi bandyci rzucili się na siebie. Tłukli się pięściami, kopali, a jakby tego było mało, zaczęli się okładać wyciągniętymi ze spodni skórzanymi pasami, nie zważając na to, że metalową klamrą można zabić.
Kto wie, czy nie doszłoby do tragedii, gdyby policjanci nie przyjechali na miejsce po dwóch minutach od chwili rozpoczęcia bójki i wyłapali wszystkich chuliganów. Najmłodszy z nich Dawid K. ma zaledwie 15 lat! Pozostali mają od 18 do 24 lat. Grozi im do trzech lat więzienia.
Przebieg bandyckiego starcia zarejestrowała kamera policyjna umieszczona na domu po drugiej stronie ulicy. Dwie grupki młodych, podpitych chuliganów przechodziły obok siebie. Spojrzeli na siebie wilkiem i już mieli się minąć, kiedy jeden z łobuzów z pierwszej grupy zaczepił innego z drugiej. To było jak iskra, po której rozpętało się piekło. Młodzi bandyci rzucili się na siebie. Tłukli się pięściami, kopali, a jakby tego było mało, zaczęli się okładać wyciągniętymi ze spodni skórzanymi pasami, nie zważając na to, że metalową klamrą można zabić.
Kto wie, czy nie doszłoby do tragedii, gdyby policjanci nie przyjechali na miejsce po dwóch minutach od chwili rozpoczęcia bójki i wyłapali wszystkich chuliganów. Najmłodszy z nich Dawid K. ma zaledwie 15 lat! Pozostali mają od 18 do 24 lat. Grozi im do trzech lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|
