Jak wyjaśniła w czwartek rzeczniczka Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Małgorzata Cieloch, sprawa dotyczy nośników z filmami, m.in. DVD, i sięga 2008 r. Rzeczniczka przypomniała w komunikacie przesłanym w czwartek PAP, że w sierpniu 2008 r. prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznała, iż "ZAiKS oraz Stowarzyszenie Filmowców Polskich ustaliły jednolite stawki za korzystanie z utworów audiowizualnych oraz odmówiły ich negocjowania".
- czytamy w komunikacie.
Rzeczniczka przypomniała treść komunikatu Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z września 2008 r., w którym podkreślono, że według Urzędu wynagrodzenie dla twórcy powinno być zindywidualizowane, a warunki umowy, na jakich udzielane jest prawo wykorzystania utworu, powinny wynikać z aktualnej sytuacji rynkowej, uwzględniać charakter i zakres wykorzystania.
- czytamy dalej w komunikacie.
Sprawa trafiła do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który w lipcu 2011 r. potwierdził ustalenia prezes UOKiK - przypomniała w komunikacie Małgorzata Cieloch.W czwartek apelację Stowarzyszenia Filmowców Polskich i ZAiKS oddalił Sąd Apelacyjny - poinformowała Cieloch. Dodała, że "w ustnym uzasadnieniu wyroku sąd m.in. zgodził się z oceną, że doszło do zawarcia porozumienia cenowego, którego celem było ograniczenie konkurencji, a wysokość nałożonych sankcji uznał za właściwą do stopnia naruszenia prawa".
- powiedziała PAP w czwartek Cieloch.
- tak z kolei w rozmowie z PAP decyzję sądu skomentował prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich Jacek Bromski. Jak zapewnił, - wyjaśnił Bromski.
- opowiadał o współpracy SFP i ZAiKS. - tłumaczył w czwartek Bromski. - zapowiedział, odnosząc się do orzeczenia sądu. (PAP)
jp/ hes/ gma/