Dziennik Gazeta Prawana logo

Cyfrowa zabawka rządu. Prawie nikt z niej nie korzysta

29 stycznia 2014, 06:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kobieta przy komputerze
Kobieta przy komputerze/Shutterstock
To miał być przełom w kontaktach z administracją. Rząd obiecywał, że wszystkie sprawy da się załatwić przez internet. Wyszło jak zwykle. Z portalu korzysta minimalna ilość ludzi, a jego utrzymanie kosztowało miliony.

Platforma, która miała nam służyć do kontaktu z administracją przez internet, pozostaje zabawką władz. W ub.r. za jej utrzymanie i rozwój zapłaciliśmy ponad 32 mln zł. Celem Elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej (ePUAP) było wprowadzenie polskich urzędów w nowoczesność. Za pomocą profilu zaufanego każdy obywatel miał zyskać możliwość załatwiania spraw przez internet, bez konieczności wyrabiania kosztownego kwalifikowanego podpisu elektronicznego. W efekcie z ePUAP korzystają głównie urzędnicy.

Jak sprawdziliśmy, przez cały ub.r. za pomocą ePUAP petenci załatwili zaledwie nieco ponad 11 tys. spraw. Profil założyło do tej pory tylko 190 tys. osób, czyli co setny z 19 mln polskich internautów. W 2013 r. najwięcej, bo 7107, było skarg, wniosków i zapytań do urzędów. Złożono też w ePUAP 1402 pisma ogólne do urzędów, 611 wyborców dopisano do list, 454 razy wydano zezwolenie na usunięcie drzew i 424 razy udostępniono informację publiczną.

Imponujące wrażenie robi za to zestawienie kosztów funkcjonowania ePUAP za 2013 r. Jego utrzymanie pochłonęło 17 mln zł. Kolejne 15 mln zł to inwestycja w ePUAP2, do którego zakupiono sprzęt oraz oprogramowanie. Jak wynika z odpowiedzi nadesłanych nam przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, w br. koszt działania ePUAP wyniesie 20,4 mln zł.

Mizerię e-administracyjną widać też w najnowszym raporcie GUS „Społeczeństwo informacyjne w Polsce 2013”. Odsetek dorosłych Polaków, którzy skorzystali z elektronicznych usług administracji, spadł aż o 9 pkt proc. (w 2012 r. przyznawało się do tego 31,6 proc. osób, w 2013 r. już tylko 22,6 proc.). Zdaniem MAiC na ten spadek mogło mieć wpływ inne sformułowanie pytania postawionego w kwestionariuszu Eurostatu. Pytanie doprecyzowano i urealniono informacje o klientach e-administracji. - tłumaczy rzecznik MAiC Artur Koziołek.

Rzeczywiście tak jest. Tyle że po tym urealnieniu Polska z miejsca siódmego od końca spadła na trzecie od końca w rankingu państw UE dotyczącym popularności e-administracji wśród obywateli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: ePUAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj