Główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek wyjaśnia, że inwestorzy, którzy kupują obligacje o określonym ratingu, teraz będą musieli pozbyć się papierów rosyjskich. Skutki już widać na rynku walutowym, gdzie rubel traci wobec euro i dolara. Ekspert dodaje, że Moskwa może mieć teraz problemy między innymi z pożyczeniem pieniędzy.

W styczniu podobnie rosyjską gospodarkę oceniła agencja ratingowa S&P.

ZOBACZ TEŻ: Większe sankcje na Rosję? Zapowiedzi Donalda Tuska>>>