Dziennik Gazeta Prawana logo

"Nie widzę uzasadnienia dla mówienia o wszechobecnym antysemityzmie Polaków"

12 kwietnia 2024, 09:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
uczestnicy
Uczestnicy Marszu Żywych na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz II-Birkenau w Brzezince/PAP Archiwalny
"Nie widzę uzasadnienia dla mówienia o głębokim antypolonizmie w Izraelu. Tak samo jak dla mówienia o wszechobecnym antysemityzmie Polaków" - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Joanna Dyduch, profesor w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ, kierownik Zakładu Izraela.

Czynnik, który sprawiał, że relacje polsko-izraelskie były albo bardzo dobre, albo złe, ale nigdy "normalne" - jak powiedział mi kiedyś Szewach Weiss - to historia polsko-żydowska. Ma ona zarówno karty piękne, chwalebne, z których możemy być wspólnie dumni, lecz także bolesne i dzielące - mówi Dyduch w DGP.

Antysemityzm

Zdaniem ekspertki, każda eskalacja w relacjach polsko-żydowskich i polsko-izraelskich powoduje jednak wzrost radykalnych nastrojów. - Ten antysemityzm zdecydowanie gdzieś wypłynął. To znaczy, że od 2018 r., kiedy toczyła się debata na temat "odpowiedzialności za Holokaust i roli Polaków", pojawiały się argumenty nie do zaakceptowania dla jednej bądź drugiej strony. Nastroje społeczne stawały się coraz bardziej kategoryczne i przekładały się na atmosferę wokół konkretnej społeczności, również żydowskiej. Mamy wypowiedzi przedstawicieli społeczności żydowskiej w Polsce, m.in. Jonathana Ornsteina z Krakowa czy Michaela Schudricha z Warszawy, którzy oceniają, że antysemityzm w Polsce to zjawisko marginalne. Zwracają uwagę na to, że Żydzi się u nas nie boją, że budynki instytucji publicznych, takie jak synagogi, szkoły czy centra społeczności żydowskich, nie potrzebują ochrony, tak jak w krajach Europy Zachodniej - mówi prof. Joanna Dyduch. 

Antypolonizm

Antypolonizm jest widoczny. Doświadczył tego m.in. były ambasador Marek Magierowski, atakowany nie tylko słownie w okresie eskalacji kryzysu w relacjach w 2021 r. - przypomina Dyduch. - Niewątpliwie w Izraelu mamy sporo uprzedzeń i stereotypów dotyczących Polaków, ale co do zasady jego mieszkańcy nie są wrodzy wobec Polski - dodaje. 

Zajmuję się tym tematem od 25 lat, mam wokół siebie wielu Izraelczyków. To ludzie serdeczni i wrażliwi. Są otwarci na bardzo daleko idącą dyskusję. Nawet jeśli powiemy sobie coś trudnego. Nie widzę więc żadnego uzasadnienia dla mówienia o głębokim antypolonizmie. Tak samo jak nie widzę żadnego uzasadnienia dla mówienia o szerokim i wszechobecnym antysemityzmie współczesnych Polaków - tłumaczy ekspertka. 

Więcej na temat stosunków polsko-izraelskich przeczytasz w rozmowie pod tytułem "Inni, ale jakby nasi" autorstwa Karoliny Wójcickiej w Dzienniku Gazecie Prawnej>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj