Za wnioskiem o odrzucenie projektu głosowało 151 posłów; 254 było przeciw; 11 wstrzymało się od głosu. Posłowie w głosowaniu zdecydowali, że projektem zajmie się Komisja Polityki Społecznej i Rodziny oraz Komisja Zdrowia, a nie komisja nadzwyczajna.

Posłowie PiS na późniejszej konferencji prasowej zwracali uwagę, że decyzja o skierowaniu projektu do prac w kilku komisjach oznacza jego "utopienie".

"Klub PiS zaproponował, żeby stworzyć komisję nadzwyczajną, z konkretną datą rozpatrzenia projektu. Datę wyznaczyliśmy na wrzesień. Niestety SLD, PO, a także część klubu PSL i PJN głosowały za tym, żeby projekt skierować do kilku komisji bez daty granicznej, mówiąc wprost, głosowały za tym, żeby utopić projekt w komisjach" - powiedział Jan Dziedziczak.

Posłowie PiS zarzucili również marszałkowi Sejmu Grzegorzowi Schetynie "manipulację" przy głosowaniu. "Powinien być głosowany wniosek o powołanie komisji nadzwyczajnej, ponieważ został zgłoszony na sali. Z sobie tylko znanego powodu marszałek Schetyna postanowił inaczej. Głosowane mogą być tylko wnioski, które są zgłaszane na sali, natomiast prezydium Sejmu może tylko podpowiadać i doradzać, gdyby takich wniosków nie było" - powiedział Bolesław Piecha.

W piątkowym głosowaniu za odrzuceniem projektu obywatelskiego w pierwszym czytaniu było 108 posłów PO; 69 było przeciwnych jego odrzuceniu; 10 wstrzymało się od głosu. Za odrzuceniem projektu głosowali m.in. minister zdrowia Ewa Kopacz, pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Elżbieta Radziszewska, marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna, pełnomocnik premiera ds. przeciwdziałania wykluczeniom Bartosz Arłukowicz, szef klubu PO Tomasz Tomczykiewicz, Małgorzata Kidawa-Błońska, wicemarszałek Stefan Niesiołowski.


Przeciw odrzuceniu projektu byli w PO m.in. Andrzej Czuma, Marek Biernacki, Antoni Mężydło, Joanna Fabisiak, John Abraham Godson, Roman Kosecki, Konstanty Miodowicz, Ireneusz Raś, Mirosław Sekuła.

Za odrzuceniem projektu był jeden poseł PSL - Adam Krzyśków, przeciw - 28 posłów PSL, m.in. wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak, minister rolnictwa Marek Sawicki, szef klubu PSL Stanisław Żelichowski, Józef Zych, Eugeniusz Kłopotek; żaden nie wstrzymał się od głosu.

Przeciw odrzuceniu projektu było 140 posłów PiS; nikt nie był za, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Za odrzuceniem projektu było 34 posłów SLD, żaden nie był przeciwny; żaden nie wstrzymał się od głosu.

13 posłów PJN głosowało przeciwko odrzuceniu projektu - m.in. szef klubu PJN Paweł Poncyljusz, wiceszefowa klubu PJN Elżbieta Jakubiak, Jan Ołdakowski, Lena Dąbkowska-Cichocka.

Za odrzuceniem projektu było także trzech posłów SdPl oraz pięciu posłów niezależnych, przeciw odrzuceniu było czterech, jeden wstrzymał się od głosu.

Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Mariusz Dzierżawski mówił przed głosowaniem, że zgłoszony projekt to dopiero początek akcji dotyczącej ochrony życia poczętego. "Za pomocą internetu będziemy docierać do wyborców i informować, który poseł w głosowaniu opowiedział się za życiem" - podkreślił.


"Dziś będziemy mieli test, czy w PO jest więcej (Jarosława) Gowina czy (Bartosza) Arłukowicza" - mówił przed głosowaniem Marek Wikiński (SLD).

Podczas czwartkowej debaty Janina Okrągły (PO) poinformowała, że posłowie PO ws. projektu mają głosować zgodnie z własnym sumieniem. Zaznaczyła, że obecnie obowiązująca ustawa jest kompromisem, który został wypracowany w długiej debacie publicznej ponad 20 lat temu i w społeczeństwie nie budzi sprzeciwu. "Obecne prawo jest wystarczające i dostatecznie reguluje te kwestie" - dodała. Poparcie dla projektu zadeklarowały podczas debaty kluby PiS, PSL i PJN.

Obywatelski projekt nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zakłada wykluczenie z prawa tych wyjątków, które dopuszczają w Polsce aborcję. Autorzy projektu chcą także zmiany tytułu obowiązującej ustawy na: "O ochronie życia ludzkiego od poczęcia".

Argumentują, że ludzkie życie, także w fazie prenatalnej, chroni konstytucja. Ich zdaniem ustawa, która dopuszcza przerywanie ciąży w niektórych przypadkach, jest więc niezgodna z ustawą zasadniczą. Podkreślają, że nie ma żadnych przesłanek, aby życie ludzkie w fazie prenatalnej było gorzej chronione niż w jakiejkolwiek innej fazie.

W połowie kwietnia autorzy projektu informowali, że będą chcieli z każdym posłem porozmawiać indywidualnie ws. projektu zakazującego aborcji. "Chcielibyśmy przy okazji nagrać krótki wywiad wideo, dzięki któremu wyborcy mogliby poznać Pani/Pana poglądy w tej zasadniczej sprawie" - napisali w piśmie do posłów.