W sobotę pisaliśmy, że Witold Waszczykowski zaprosił do Warszawy na poniedziałek szefów dyplomacji większości państw unijnych w sprawie Brexitu. Szczyt organizowany został w kontrze do sobotniego spotkania szóstki szefów MSZ Niemiec, Włoch, Belgii, Holandii, Luksemburga i Francji. W spotkaniu w Warszawie wzięli udział przedstawiciele 9 krajów: Rumunii, Bułgarii, Grecji, Węgier, Wielkiej Brytanii, Słowacji, Słowenii, Hiszpanii i Austrii.

- Szanujemy wybór (Wielkiej Brytanii), to państwo demokratyczne, to suwerenny wybór Brytyjczyków. Uważamy, że trzeba odejść od pewnej histerii w tej chwili, od tłumaczenia, że to jest jakiś wyskok, fanaberia. Nie, jest to absolutnie demokratyczny wybór tego społeczeństwa - powiedział Witold Waszczykowski w poniedziałek na konferencji prasowej po spotkaniu przedstawicieli państw UE w Warszawie, które dotyczyło referendum w Wielkiej Brytanii. Szef MSZ przyznał jednocześnie, że obecnie cała Europa dyskutuje, jak referendum w Wielkiej Brytanii przełoży się na sytuację europejską.

- Druga kwestia, nad którą się zastanawiamy, to dlaczego stało się tak, że piąta gospodarka świata, mocarstwo nuklearne, członek Rady Bezpieczeństwa (ONZ), państwo o wielkich tradycjach demokratycznych, o wielkiej historii, dawniej światowe imperium, po czterdziestu kilku latach członkostwa w Unii Europejskiej zdecydowało się tę Unię opuścić - powiedział szef MSZ. Jak dodał, trzeba się zastanowić, czy jest to problem wynikający tylko z wewnętrznej polityki, czy również z braku oferty po stronie Brukseli, żeby zatrzymać Wielką Brytanię w Unii.

Superpaństwo na bazie strefy euro?

- Dziś nikt nie ma zamiaru tworzyć superpaństwa. Z dokumentów, jakie do nas docierają, (wynika, że) są próby stworzenia specjalnych stref w ramach UE. Specjalnych stref na bazie strefy euro - powiedział szef polskiego MSZ. Ocenił, że jest niekorzystne, by w ramach Unii Europejskiej część państw cieszyła się specjalnymi przywilejami, miała specjalne prerogatywy. - Wiele państw europejskich, jak np. Polska nie ma możliwości dzisiaj wstąpić do strefy euro - zwrócił uwagę Waszczykowski.

- Nie stoi za tym żadna ideologia, ale czysty rachunek ekonomiczny - podkreślił.

Ocenił, że Polska nie może dzisiaj przyłączyć się do strefy euro i przyjąć szeregu rozwiązań, które strefa euro proponuje - np. podobne podatki, podobną politykę finansową czy podobny poziom płacy minimalnej, gdyż naszego kraju na to nie stać.

- Z gospodarczego punktu widzenia przystąpienie do strefy euro dzisiaj doprowadziłoby do katastrofy gospodarczej w Polsce - stwierdził szef MSZ. - Nie można forsować strefy euro i jej rozszerzenia z pobudek politycznych, pomijając perspektywy ekonomiczne, bo na tym ucierpi również strefa euro - dodał.

Co może zaproponować Polska?

Witold Waszczykowski, odpowiadając na pytanie o to, jakie w obecnej sytuacji propozycje przedstawić może polski rząd, wskazał na nowy traktat europejski i przejęcie wiodącej roli w UE przez Radę Europejską. - Jesteśmy w tej chwili na etapie wstępnego opracowania naszych propozycji - powiedział Waszczykowski.

Szef MSZ dodał, że być może takie wstępne propozycje przedstawi we wtorek podczas unijnego szczytu premier Beata Szydło. - Na razie te propozycje są dyskutowane wewnętrznie. Są dość radykalne. Myślimy o tym, aby główną, wiodącą rolę w Unii przejęła Rada Europejska, a nie Komisja (Europejska) - powiedział Waszczykowski.

Zaznaczył, że rząd myśli też o nowym traktacie europejskim zawierającym wyniki ostatnich ustaleń między państwami członkowskimi a Komisją Europejską.

- Uważam, że jeśli ze względu na Brexit władze Wielkiej Brytanii zapowiadają swoje dymisje, a my (...) obarczamy również władze UE błędami, to również (...) konsekwencje powinna ponieść przynajmniej część władz UE - mówił szef dyplomacji.

Jego zdaniem dałoby to pole do rozmów już nowym politykom, nowym ekspertom, którzy nie byliby obciążeni tymi błędami i brzemieniem tej klęski, jaką był Brexit, oraz możliwość wypracowania nowej pozycji zarówno dla Wielkiej Brytanii, jak i dla Europy.

Wcześniej w poniedziałek, w Pradze odbyły się konsultacje szefów dyplomacji czterech krajów Grupy Wyszehradzkiej: Czech, Polski, Słowacji i Węgier oraz Niemiec i Francji. Tematem były skutki referendum w Wielkiej Brytanii dot. wyjścia z UE.