PiS zadowolone z wyników II tury wyborów samorządowych. Poseł Joachim Brudziński przekonywał, że jego ugrupowanie złapało wiatr w żagle choć jego kandydatom nie udało się wygrać w dużych miastach. Poseł zaznaczył, że politycy PiS otrzymali znacznie lepsze poparcie niż wszyscy przewidywali. Wskazał przy tym na sytuację w Warszawie, gdzie Jacek Sasin uzyskał w II turze, według jeszcze sondażowych wyników, ponad 40 głosów.

Joachim Brudziński stopował polityków PO, twierdzących, że to ich partia wygrała wybory. Przypomniał, że PiS wygrał w liczbie oddanych głosów wybory do Sejmików. Dodał, że teraz Prawo i Sprawiedliwość czeka jeszcze na rozstrzygnięcie przez sądy protestów wyborczych zgłaszanych po pierwszej turze. Do tej pory złożono protesty w 16 miastach wojewódzkich, w siedzibach sądów okręgowych. Dodatkowo obywatele i inne komitety złożyły setki innych protestów - dodał poseł.

Joachim Brudziński zapowiedział też protest w sprawie domniemanego złamania ciszy wyborczej przez "Gazetę Wyborczą", która jak mówił poseł, namawiała do głosowania przeciwko PiS. W sobotę dziennik opublikował tekst, w którym wiceszef gazety napisał: Nie pozwólmy nikomu obrzydzać święta naszej demokracji. Idźmy głosować, bo inaczej ludzie prezesa zagłosują za nas.

ZOBACZ TAKŻE: Dlaczego PiS przegrał duże miasta? Politolodzy wyliczają błędy>>>