Ministerstwo Rozwoju zainteresowało się sytuacją w spółkach kontrolowanych przez Grzegorza Hajdarowicza po informacji otrzymanej od mniejszościowego akcjonariusza jednej z nich. Chodzi o działalność firm KCI Park Technologiczny Krowodrza S.A.(obecnie Gremi Inwestycje S.A.), Jupiter NFI S.A., spółki Forum XIII Delta Sp. z o.o., a także Forum XIII Gamma SKA - czytamy w artykule portalu wPolityce.pl.

Jak wyjaśnił portalowi Stanisław Krakowski z departamentu komunikacji resortu kierowanego przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego w lutym 2017 do Ministerstwa Rozwoju "wpłynęło pismo mniejszościowego akcjonariusza KCI Park Technologiczny Krowodrza S.A. dotyczące możliwych nieprawidłowości w gospodarowaniu majątkiem w grupie kapitałowej Gremi Sp. z o.o. w której Skarb Państwa nie ma udziałów".

Nadzór nad tą spółką, po likwidacji Ministerstwa Skarbu, powierzono Ministerstwu Rozwoju. Jak powiedział portalowi wPolityce.pl Stanisław Krakowski, z departamentu komunikacji resortu kierowanego przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego, państwo, jako mniejszościowy akcjonariusz tej firmy "nie ma szczególnych uprawnień do bieżącego kontrolowania działalności spółki, nie posiada swojego przedstawiciela w radzie nadzorczej, a kontakt z zarządem jest utrudniony".

Ze względu na brak uprawnień oraz brak kontaktu z zarządem, 31 maja br. urzędnicy MR przekazali dokumenty do Komisji Nadzoru Finansowego i jednej z krakowskich prokuratur rejonowych. Stanisław Krakowski pytany, czego dotyczą dokumenty przekazane prokuraturze odpowiedział, że "zaniepokojenie jednego z akcjonariuszy budzą, przede wszystkim, dwie transakcje".

Portal wPolityce.pl wyjaśnia, że jedna z tych transakcji dotyczy nabycia KCI Park Technologiczny Krowodrza S.A. (obecnie Gremi Inwestycje S.A.), 26 sierpnia 2013 r. od Jupiter NFI S.A. wierzytelności spółki Forum XIII Delta Sp. z o.o. Forum XIII Gamma SKA.

- Zdaniem akcjonariusza, Zarząd Spółki zdecydował się na realizację tej transakcji mimo braku podstaw ekonomicznych, a następnie nie podejmował stosownych działań mających na celu wyegzekwowanie długu, co mogło doprowadzić do powstania znaczącej szkody majątkowej w KCI Park Technologiczny Krowodrza S.A. — wyjaśnił Stanisław Krakowski.

Druga transakcja dotyczyła zbycia w grudniu 2015 przez KCI Park Technologiczny Krowodrza S.A. na rzecz Gremi sp. z o.o. akcji KCI S.A. Krakowski tłumaczył, że zdaniem akcjonariusza "brak było racjonalnych przesłanek do zawarcia transakcji, a KCI Park Technologiczny Krowodrza S.A. najprawdopodobniej poniosła znaczną szkodę majątkową".

KNF poinformowała portal wPolityce.pl, że nie ze względów prawnych nie ma ona podstaw do szczególnego prześwietlania zdarzeń opisanych w dokumentach. Na pytanie o to, czy Urząd KNF podejmuje działania wobec podmiotów grupy kapitałowej Gremi sp. z o.o. lub innych spółek związanych z Grzegorzem Hajdarowiczem usłyszeliśmy, że "UKNF nie informuje publicznie o prowadzonych działaniach wobec konkretnych podmiotów z uwagi na ustawową tajemnicę zawodową".

Dokumenty trafiły do prokuratury rejonowej Kraków-Śródmieście Wschód. Prokuratura przyjęła zawiadomienie o przestępstwie, a następnie przekazała sprawę do Prokuratury Rejonowej w Krakowie Krowodrzy. Jak powiedziała Edyta Zadęcka z prokuratury Kraków Krowodrza, prowadzona jest obecnie analiza "mająca na celu ustalenie zasadności prowadzenia postępowania karnego, właściwości miejscowej i rzeczowej jednostki Prokuratury ew. powołanej do prowadzenia sprawy". Dodała, że analiza prowadzona jest także w kontekście innych powiązanych spraw.

wPolityce.pl informuje, że jedną ze spraw jest śledztwo Prokuratury Okręgowej w Krakowie dotyczące transakcji, w której Gremi Inwestycje S.A. miała zakupić od Grzegorza Hajdarowicza za kwotę blisko 3,2 mln złotych Wydawnictwo Przekrój S.A. tuż przed zamknięciem tytułu. Zostało to przedstawione m.in. w piśmie, jakie mniejszościowi udziałowcy spółek zarządzanych przez Hajdarowicza wysyłali w 2016 roku do Ministerstwa Skarbu.

Śledztwo Prokuratury Okręgowej prowadzone jest w kierunku artykułów kodeksu karnego opisującego działania na szkodę firmy i wyrządzenie jej szkód w wielkich rozmiarach, a także złamania kodeksu spółek handlowych. Karą za tego typu przestępstwa może być nawet 10 lat więzienia. Dotychczas nikomu nie przedstawiono tu jednak zarzutów - czytamy w artykule wPolityce.pl.