W tym roku nastąpił gwałtowny wzrost liczby lotów towarowych z Chin do Iranu, co - jak twierdzi "WSJ" - miało kluczowe znaczenie dla utrzymania irańskiego programu zbrojeniowego w obliczu ostrych sankcji USA.
Zdaniem gazety tylko do końca czerwca Chiny skierowały do Iranu ok. 1300 przesyłek. Jedna z nich, dostarczona w kwietniu, zawierała części do dronów o wartości przekraczającej 6 mln dolarów.
27 lotów tygodniowo z Chin do Iranu
Irańskie linie lotnicze Mahan Air zwiększyły między marcem a końcem kwietnia liczbę lotów z Pekinu, Szanghaju i Kantonu do Teheranu z czterech do 27 tygodniowo - podał dziennik, powołując się na dane monitoringu lotów.
Przed dwoma tygodniami pojawiły się doniesienia, że Iran uzyskał od Chin zdjęcia satelitarne amerykańskiej bazy wojskowej w Jordanii tuż przed lipcowym atakiem, w którym zginęło trzech żołnierzy USA. Amerykańskie władze powiązały te materiały z nalotem z 17 lipca.
Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na Chiny
USA nałożyły sankcje na kilka chińskich firm i osób prywatnych w związku z oskarżeniami o wspieranie przez nie Iranu. Jednak administracja prezydenta Donalda Trumpa jak dotąd niechętnie konfrontowała się bezpośrednio z ChRL w tej sprawie, częściowo dlatego, że utrzymanie stabilnych relacji z przywódcą tego kraju Xi Jinpingiem pozostaje priorytetem prezydenta USA - podkreślił indyjski ekonomiczny portal Money Control.
Pekin odrzucił oskarżenia o podsycanie konfliktu jako "próby oczernienia Chin". Chiny zadeklarowały również, że ściśle regulują eksport towarów podwójnego przeznaczenia i odrzucają jednostronne sankcje USA, argumentując, iż naruszają prawo międzynarodowe.
Szczyt Trump-Xi w Waszyngtonie
"WSJ" dziennik opublikował materiał w czasie, gdy prezydent Xi przebywa w Waszyngtonie, gdzie spotyka się z prezydentem Trumpem. Rozmowy mają obejmować handel, bezpieczeństwo sztucznej inteligencji oraz Tajwan.
Jednak relacje Chin z Iranem również stają się kluczowym problemem - przypomniał portal Money Control.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
