Dziennik.pl logo

Dron spadł i wybuchł przy granicy z Ukrainą. Władze tworzą na przejściach specjalne strefy

48 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dron spadł i wybuchł przy granicy z Ukrainą. Władze tworzą na przejściach specjalne strefy
Dron spadł i wybuchł przy granicy z Ukrainą. Władze tworzą na przejściach specjalne strefy/Shutterstock
Niezidentyfikowany dron naruszył przestrzeń powietrzną Mołdawii. Bezzałogowiec spadł i wybuchł w pobliżu miasta Anenii Noi w środowej części kraju. O incydencie poinformowała mołdawska Państwowa Agencja informacyjna Moldpres. Eksplozja nie spowodował ofiar ani strat materialnych.

Miejsce, gdzie doszło do eksplozji, zostało zabezpieczone przez lokalne służby policyjne i wojsko. Trwają poszukiwania i badania szczątków bezzałogowca.

Specjalne strefy na przejściach granicznych z Ukrainą

Jak poinformowała agencja Moldpres, od początku pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę doszło do 94 przypadków naruszenia przestrzeni powietrznej Mołdawii przez pociski i drony, 57 z nich miało miejsce w tym roku.

W sobotę 3 października pięć rosyjskich środków napadu powietrznego wtargnęło w przestrzeń powietrzną Mołdawii, o czym poinformowała na platformie X prezydentka tego kraju Maia Sandu. Były to pociski manewrujące Banderol i drony. Z kolei w poniedziałek 5 października w rejonie wsi Palanka, przy przejściu granicznym z Ukrainą spadł pocisk, który odbił się od ziemi i trafił w autobus stojący przy szlabanie. Ranny został policjant, a przejście zamknięto na kilka godzin. 

W związku z zagrożeniem, władze Mołdawii tworzą na przejściach granicznych z Ukrainą specjalne strefy, w których funkcjonariusze straży granicznej oraz osoby przebywające na przejściach będą mogły schronić się w przypadku zagrożenia atakiem dronów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMichał Kołodziejczak kontratakuje. Do akcji wszedł detektyw Rutkowski »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj