Na konferencji prasowej w Oslo Zełenski stwierdził, że Ukraina nie przegrywa wojny, ale z powodu rosyjskich ataków traci ludzi, więc zależy jej na znalezieniu pokojowego rozwiązania. Wyraził nadzieję, że jej partnerzy - w tym Stany Zjednoczone - pomogą jej w doprowadzenia do końca wojny.
Zełenski gotowy na trójstronne negocjacje
W ostatnich dniach administracja Trumpa wzmogła presję na Ukrainę, w tym - według władz w Kijowie - czasowo pozbawiła ją dostępu do systemów wczesnego ostrzegania o rosyjskich atakach, a prezydent USA ogłosił porozumienie z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem o dostawach na światowy rynek, również amerykański, rosyjskiego oleju napędowego.
Zełenski poinformował, że odbył bardzo dobrą rozmowę z amerykańskim sekretarzem stanu Markiem Rubio i wyraził nadzieję, że w ciągu najbliższych 48 godzin spotka się z nim osobiście. Zadeklarował, że jest gotowy na trójstronne spotkanie pokojowe z udziałem USA i Rosji.
Zełenski potwierdził, że Witkoff leci do Rosji
Natomiast odnosząc się do spekulacji na temat możliwego trójstronnego szczytu USA, Rosji i Chin, podkreślił, że "nic o Ukrainie bez Ukrainy". Potwierdził też, że wysłanniki prezydenta USA Donalda Trumpa Steve Witkoff udaje się w środę do Rosji. Zobaczymy, co Putin ma do powiedzenia - oświadczył ukraiński przywódca.
Prezydent Finlandii Alexander Stubb powiedział na tej samej konferencji prasowej, że podczas rozmów udało się wypracować "pewne elementy porozumienia pokojowego". Poinformował, że propozycje te zostaną w środę przedstawione kierownictwu Rosji w Petersburgu. Z mojego doświadczenia wynika, że pokój wymaga cierpliwości. Niestety wojna nie czeka. Każdego dnia giną ludzie. Uważam, że dzisiejsze rozmowy były krokiem we właściwym kierunku - podkreślił.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
