Zełenski zdradził, że Ukraina pracuje obecnie nad trzema projektami dla obrony przeciwlotniczej. Jak zapowiedział, w ramach pierwszego z nich za półtora do dwóch miesięcy Ukraina uzyska rozwiązanie zapewniające ochronę przed dronami typu Shahed. Pierwszy projekt przyniesie, moim zdaniem, znaczący rezultat. Uzyskamy go już za półtora do dwóch miesięcy i będzie on służył ochronie przed Shahedami - wyjaśnił Zełenski.
Rosja popiera trójstronne spotkanie
Prezydent Ukrainy po wizycie specjalnego wysłannika prezydenta USA Steve’a Witkoffa w Rosji poinformował również, że Moskwa popiera trójstronne spotkanie na szczeblu technicznym, daty tego możliwego spotkania są jeszcze uzgadniane. Ważne było to, że dziś odbyło się spotkanie Steve’a Witkoffa ze stroną rosyjską. Otrzymaliśmy informację zwrotną, z której wynika, że Rosja popiera trójstronne spotkanie na szczeblu naszych zespołów. Tak zrozumieliśmy to podczas briefingu. Strona amerykańska proponuje, by odbyło się ono jak najszybciej, a my to popieramy. Nie wiem, jakie będą ostateczne daty tego spotkania - powiedział Zełenski dziennikarzom w grupie na WhatsApp.
Prezydent Ukrainy zaznaczył, że agenda jest jasna: zakończyć wojnę, przybliżyć pokój i przygotować wszystko do spotkania na szczeblu przywódców. Według Zełenskiego Ukraina rozmawiała z amerykańskimi partnerami na temat tego spotkania. Zorganizują je tak szybko, jak to możliwe, myślę, że w listopadzie, nie później niż na początku miesiąca. Zobaczymy, nie wszystko zależy od nas - dodał.
Rosja gotowa do rozmów z USA i Ukrainą
Wcześniej w środę specjalny wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff ocenił, że jego rozmowy z przywódcami Rosji i Ukrainy jako konstruktywne i zapowiedział dalsze negocjacje na niższym szczeblu. Przyznał jednak, że wciąż jest wiele pracy do wykonania.
Doradca Putina ds. polityki zagranicznej Jurij Uszakow oznajmił, że rosyjski przywódca powiedział w środę Witkoffowi, że Rosja jest zasadniczo gotowa wznowić "około 10 listopada" trójstronne rozmowy z Ukrainą i USA.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
