Wśród materiałów dezinformacyjnych rozpowszechnianych przez anglojęzyczne konta w mediach społecznościowych znalazły się nagrania podszywające się pod publikacje znanych zachodnich mediów. Ich autorzy wykorzystywali m.in. sobotnie orędzie premiera Donalda Tuska, w którym szef rządu mówił o aktywności rosyjskich botów w polskiej przestrzeni informacyjnej.
Wykorzystano logotypy BBC, Euronews i Deutsche Welle
W orędziu Tusk ocenił, że od lat działają w Polsce organizacje i politycy dążący do zniszczenia demokracji i praworządności. Zastrzegł przy tym, że nie do niego należy ocena motywów ich działania. Czy to jest chciwość, głupota czy zdrada? W końcu efekt jest ten sam i nie przez przypadek znajdują na świecie poparcie wśród sił prorosyjskich, a dzisiaj w tym konflikcie korzystają ze wsparcia armii rosyjskich botów w internecie. Ba, doczekali się nawet publicznych komplementów od głównego ideologa Kremla - powiedział premier.
Jedno z fałszywych nagrań imitowało materiał międzynarodowej grupy dziennikarstwa śledczego Bellingcat. Sugerowano w nim, że założyciel organizacji, Eliot Higgins, ustalił, iż wypowiedź Tuska dotycząca rosyjskich botów opierała się rzekomo na raporcie sfabrykowanym przez niemiecki wywiad.
W rzeczywistości Bellingcat nie opublikował takiego materiału. Nie pojawił się on również na oficjalnych profilach społecznościowych Higginsa. Fałszywe nagrania podszywały się również pod materiały BBC, Euronews i Deutsche Welle, wykorzystując ich logotypy i oprawę graficzną. W jednym z nich przypisano francuskiej dziennikarce Caroline Fourest wypowiedź, jakoby Donald Tusk stracił reputację, obarczając rosyjskie boty odpowiedzialnością za wydarzenia w Polsce. Euronews nie opublikował jednak takiego materiału, a Fourest nie komentowała orędzia premiera.
Element rosyjskiej dezinformacji
Przed rozpowszechnianiem nagrań ostrzegało konto „antibot4navalny” na X, zajmujące się analizą prorosyjskich operacji wpływu. Podszywanie się pod zachodnie media to charakterystyczny element rosyjskiej operacji dezinformacyjnej "Matrioszka".
Na platformach społecznościowych są również rozpowszechniane nagrania ukazujące rzekomy protest na Moście Poniatowskiego w Warszawie. Według anglojęzycznych wpisów 300 tys. "polskich patriotów" na ulicach miało rzekomo deklarować, że Polska jest krajem chrześcijańskim, a reszta Europy powinna brać z niej przykład.
W rzeczywistości publikowane na platformie X nagrania pochodzą z Marszu Niepodległości z 2017 r. Wówczas podobne ujęcie wykonał fotoreporter PAP Paweł Supernak. Zarówno na zdjęciu jak i na nagraniach widać jadący między tłumem zielony pojazd, czoło marszu złożone z osób w pomarańczowych kamizelkach oraz materiałowe feretrony z Jezusem.
Wpisy z takimi nagraniami i niemal identycznymi podpisami były udostępnione na platformie X m.in. przed konta deklarujące poparcie amerykańskiego ruchu MAGA. Część z nich jest obsługiwanych z Afryki.
PAP zapytała NASK, w jaki sposób przesilenie w Trybunale Konstytucyjnym jest wykorzystywane do szerzenia dezinformacji. – Wydarzenia związane z TK stanowiły powód, dla którego niektóre konta wykorzystywały stare grafiki do budowania narracji opartych na emocjach – poinformował Ośrodek Analizy Dezinformacji w NASK. Dodał, że istnieje duże prawdopodobieństwo pojawienia się w najbliższym czasie kolejnych narracji dezinformacyjnych dotyczących tych wydarzeń.
Korwin-Piotrowska przejęła kierowanie TK
W piątek wieczorem przedstawiciele sędziów wybranych przez Sejm obecnej kadencji do TK poinformowali, że Anna Korwin-Piotrowska jako najstarsza stażem została kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Korwin-Piotrowska poinformowała, że wraz z sześciorgiem innych osób wybranych w tej kadencji na sędziów TK przebywają w siedzibie Trybunału.
Przed siedzibą TK nasilił się protest, a prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Warszawy; spotkał się m.in. z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie przyjechał do siedziby TK.
W sobotę nad ranem prezydent wydał oświadczenie mówiące, że „doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”. Prezydent zwołał też pilne konsultacje polityczne z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych.
Premier Donald Tusk wygłosił w sobotę wieczorem orędzie, w którym powiedział, że „atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego”. Jak dodał, „państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości”.
Sędzia Anna Korwin-Piotrowska powiedziała w poniedziałek wieczorem, że w Trybunale Konstytucyjnym zalega obecnie 1171 spraw, które - jak zapewniła - będą sprawnie rozpoznawane.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
