Dziennik.pl logo

Karol Nawrocki nie ma pretensji do SOP. To prezydent zdecydował, by wejść na czele do TK

4 minuty temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Karol Nawrocki nie ma pretensji do SOP. To prezydent zdecydował, by wejść na czele do TK
Karol Nawrocki nie ma pretensji do SOP. To prezydent zdecydował, by wejść na czele do TK/PAP
Karol Nawrocki w nocy z piątku na sobotę wszedł do budynku Trybunału Konstytucyjnego. Nikt nie był w stanie go zatrzymać. Prezydent sam sobie torował drogę do siedziby TK. Głowa naszego państwa nie ma pretensji do SOP ws. wydarzeń, bo to była jego decyzja, by iść na czele.

Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki powrócił w rozmowie z Telewizją Republiką do piątkowych wydarzeń, kiedy prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu w związku z konfliktem wokół Trybunału Konstytucyjnego i udał się do siedziby TK. 

W najbliższych dniach prezydent spotka się z premierem

Szef kancelarii prezydenta potwierdził doniesienia "Rzeczpospolitej", że prezydent wchodząc na teren Trybunału miał powiedzieć do oficerów Służby Ochrony Państwa: "Ja wchodzę pierwszy, wy idziecie za mną". Tak, prezydent chciał iść pierwszy, uznając, że wejdzie do Trybunału, bo nie ma tam gospodarza, bo gospodarzem był prezes, wiceprezes, legalni sędziowie - powiedział Bogucki. Pytany, czy prezydent nie ma pretensji do swojej ochrony, odparł, że nie ma takich pretensji, bo to była decyzja prezydenta.

Bogucki przekazał też, że kiedyś Karol Nawrocki podejmował rozmowy z rządem nt. tego, by każdy prezydent RP, niezależnie od tego, kto nim jest, miał swoją gwardię prezydencką, która by podlegała wyłącznie jemu. Na pytanie o możliwy termin rozmowy premiera Donalda Tuska z prezydentem, Bogucki odparł, że nie ma jeszcze terminu, ale że jest to kwestia najbliższych dni. 

Korwin-Piotrowska przejęła kierowanie TK

Konflikt wokół TK nasilił się w piątek po tym, gdy przedstawiciele grupy wybranej w tej kadencji Sejmu na sędziów TK przekazali informację, że Anna Korwin-Piotrowska została kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Prezydent przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Warszawy; spotkał się m.in. z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie przyjechał do siedziby TK. W sobotę nad ranem prezydent wydał oświadczenie mówiące, że „doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”. 

Sprawa TK poruszona na RBN

W sobotę wieczorem premier Tusk wygłosił orędzie, w którym powiedział m.in. że „atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego”, a „państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości”.

Kwestia sytuacji w TK została poruszona podczas wtorkowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która początkowo miała być poświęcona tematowi bazy amerykańskiej w Polsce. Prezydent Karol Nawrocki ocenił podczas części jawnej RBN, że w związku z sytuacją w Trybunale Konstytucyjnym doszło do poważnego kryzysu konstytucyjnego. Premier Donald Tusk poinformował po RBN, że zaproponował prezydentowi spotkanie w cztery oczy, w tym tygodniu, nt. obniżenia napięcia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRobert Lewandowski pędził z prędkością 292 km/h. Piłkarz siedział za kierownicą Ferrari »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj