Dziennik Gazeta Prawana logo

Miller: Zabraknie mi jego otwartości i ciepła

13 kwietnia 2010, 12:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Miller: Zabraknie mi jego otwartości i ciepła
Inne
Leszek Miller bardzo przyjaźnił się z Jerzym Szmajdzińskim, który w sobotę zginął w katastrofie prezydenckiego samolotu. Teraz byłemu premierowi najbardziej brakuje otwartości i ciepła, jakie miał w sobie jego przyjaciel.

"Jurek mnie pytał, jak to jest po sześćdziesiątce" - opowiada Miller. "Był otwartym, ciepłym człowiekiem. Był taki troszkę misiowaty, z osobliwym poczuciem humoru, które bardzo lubiłem" - wspomina.

Szmajdziński miał wiele pasji. Uwielbiał przede wszystkim sport. "Poza pracą pasjonował się sportem, grał w tenisa i jeździł na nartach" - opowiada Miller. "Chodził na mecze, czekał na te wszystkie transmisje. W piątek obchodził 58. urodziny. I wtedy zapytał mnie: jak to jest po sześćdziesiątce? Odpowiedziałem mu: niedługo sam zobaczysz. Nie zobaczy... Jurek często w swych różnych komentarzach wracał do spraw wieku. Zwykle, gdy ktoś starszy od niego mówił jakieś niemądre rzeczy, Jurek niestrudzenie mi powtarzał: widzisz, takiej starości się boję."

>>> Rodzina pilota: Nie wierzymy, że to jego wina

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj