"Przywódcy omówili stosunki dwustronne, wysiłki na rzecz znalezienia pokoju w wojnie ukraińsko-rosyjskiej oraz wydarzenia regionalne i globalne" - napisano w oświadczeniu kancelarii prezydenta Erdogana.
Turecki przywódca zapewnił Zełenskiego, że Turcja będzie nadal wspierać negocjacje między Ukrainą i Rosją oraz że region potrzebuje więcej pokoju i stabilności. "Ankara przywiązuje dużą wagę do bezpieczeństwa żeglugi na Morzu Czarnym, a bezpieczeństwo dostaw energii ma kluczowe znaczenie"- zaznaczył Erdogan.
Polityk oświadczył, że Turcja jest zdeterminowana zwiększyć wolumen dwustronnej wymiany handlowej z Ukrainą i że będzie nadal podejmować niezbędne kroki, aby osiągnąć ten cel. Podczas spotkania Erdogan wyraził również zadowolenie z wysiłków Ukrainy na rzecz rozwoju stosunków z krajami Zatoki Perskiej - dodało biuro prezydenta.
Erdogan między Putinem a Zełenskim. Kluczowy sygnał z Ankary
Prezydent Zełenski napisał po spotkaniu z Erdoganem na Telegramie, że "ważne jest, aby wspólne i skoordynowane działania wzmacniały ochronę życia i zapewniały większe bezpieczeństwo ludziom w każdym zakątku świata".
"Uzgodniliśmy nowe kroki we współpracy w zakresie bezpieczeństwa. Dotyczy to przede wszystkim tych aspektów, którymi możemy wesprzeć Turcję: wiedzy specjalistycznej, technologii i doświadczenia. Istnieje fundamentalna wola polityczna do współpracy, a nasze zespoły sfinalizują szczegóły w najbliższych dniach. Omówiliśmy praktyczne kroki w zakresie realizacji wspólnych projektów w zakresie rozwoju infrastruktury gazowej, a także możliwość wspólnego zagospodarowania złóż gazu" - wymienił ukraiński przywódca.
"Jestem wdzięczny prezydentowi i narodowi Turcji za ich konsekwentne poparcie dla naszej niepodległości i integralności terytorialnej. Doceniamy naszą bliską współpracę przez te wszystkie lata, która pozwala nam pracować nad naprawdę poważnymi projektami, które mogą wzmocnić cały region" - zakończył Zełenski.
Erdogan omówił też temat rosyjskiej agresji na Ukrainę w piątkowej rozmowie telefonicznej z przywódcą Rosji Władimirem Putinem. Turecki prezydent wezwał wówczas do zapobiegania "jakimkolwiek zakłóceniom w dążeniu Turcji do pokojowego zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej" i powtórzył wezwanie - skierowane do obu stron konfliktu - o powstrzymanie się od działań, które mogłyby doprowadzić do eskalacji, w tym ataków na jednostki cywilne na Morzu Czarnym.