Aleksander Kwaśniewski był we wtorek wieczorem gościem Piotra Witwickiego w Polsat News. W programie padło pytanie o ostatnie wypowiedzi Leszka Millera, którą dziennikarz określił jako "antyukraińską rewoltę". Odpowiedź, jakiej udzielił były prezydent bez wątpienia zaskoczyła gospodarza programu. Sam polityk uznał ją za "sensacyjną".
Aleksander Kwaśniewski o spotkaniu z Leszkiem Millerem
Powiem panu zupełnie sensacyjną rzecz, która pójdzie szeroko. Otóż z Leszkiem Millerem po długiej nieobecności spotkałem się, i żeby pan wiedział, w kościele. Dość przypadkowo - powiedział Aleksander Kwaśniewski. Ponieważ spotkaliśmy się w kościele, przekazaliśmy sobie znak pokoju, więc pan mnie nie namówi do żadnych tutaj analiz, krytyki - powiedział Aleksander Kwaśniewski.
Pojednanie Kwaśniewskiego i Millera
Były prezydent wyjaśnił, że do pojednania pomiędzy byłym prezydentem i premierem doszło podczas nabożeństwa żałobnego wspólnego znajomego. Byliśmy na jakimś nabożeństwie, wspominało naszego wspólnego znajomego, wybitnego zresztą polskiego rajdowca Roberta Muchę i to już był jakiś tam znak opatrzności, że ja wszedłem w ostatniej chwili do kościoła i pierwszą osobą, przy której stanąłem był Leszek Miller - powiedział Kwaśniewski.
Aleksander Kwaśniewski o "palcu opatrzności"
Gdy prowadzący zwrócił uwagę na ateizm deklarowany od lat przez byłego prezydenta, Aleksander Kwaśniewski odparł, że to nie "przeszkadza w oddaniu hołdu znajomemu". - Szczerze, jestem dość bezradny, nawet jako ateista, żeby inaczej wytłumaczyć sobie ten fakt, jak właśnie jakimś tam palcem opatrzności. Proszę przyjąć to pół żartem pół serio, ale nie namówi pan mnie do żadnych tutaj psychoanaliz - powiedział były prezydent.