Dziennik Gazeta Prawana logo

Incydenty z dronami w krajach bałtyckich. Premier Tusk: Nie ma żartów

49 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Tusk
Donald Tusk/PAP
Seria incydentów z bezzałogowcami nad państwami bałtyckimi budzi poważny niepokój w całym Sojuszu Północnoatlantyckim. Premier Donald Tusk, komentując naruszenia przestrzeni powietrznej, przyznał, że spodziewał się takiej eskalacji napięcia na wschodniej flance NATO. Szef polskiego rządu ostrzega przed rosyjską agresją i prowokacjami, które mogą dotknąć bezpośrednio nasze sąsiedztwo. W obliczu wykrycia grup sabotażowych w Polsce oraz zagrożenia hybrydowego, premier podkreśla konieczność zachowania pełnej czujności i wzmocnienia współpracy obronnej z sojusznikami.

Ostatnie dni przyniosły serię niepokojących zdarzeń w państwach bałtyckich. Litewska armia wykryła drony w pobliżu granicy z Białorusią, co wymusiło czasowe zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Wilnem. Z kolei estońską przestrzeń powietrzną naruszył obiekt, który zestrzeliły myśliwce NATO. Również Łotwa potwierdziła obecność nieautoryzowanego drona. Na wschodzie Litwy odnaleziono także wrak bezzałogowca z ładunkiem wybuchowym.

Donald Tusk, pytany o te incydenty, podkreślił, że przewidywał taki rozwój sytuacji. Nie jestem zaskoczony tym, że od kilkunastu dni pojawiły się sygnały świadczące o tym, że chaos może dotknąć także naszych sąsiadów – stwierdził premier.

Tusk: Polska jest coraz lepiej przygotowana do każdego scenariusza

Szef rządu zaznaczył, że rosyjska agresja na Ukrainę realnie zagraża granicom innych krajów. Premier zapewnia, że Polska intensywnie współpracuje z państwami bałtyckimi, skandynawskimi oraz Węgrami, aby skutecznie odstraszać potencjalnych prowokatorów. Polska jest coraz lepiej przygotowana do każdego scenariusza – powiedział Tusk. Choć premier uspokaja, że obecnie nie istnieje bezpośrednie zagrożenie zbrojne dla terytorium Polski, zaznacza jednocześnie, że zagrożenie różnego typu prowokacjami staje się faktem, wobec którego nie wolno "zamykać oczu".

ABW rozbija grupę szpiegowską

Premier przypomniał o niedawnym sukcesie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która zatrzymała trzech Polaków podejrzanych o szpiegostwo na rzecz Rosji. Śledztwo ABW wykazało, że podejrzani nie tylko zbierali informacje wywiadowcze o rozmieszczeniu wojsk NATO w Polsce, ale także przygotowywali się do akcji sabotażowych i dywersyjnych.

Grupa gromadziła środki na zakup sprzętu dla rosyjskiej armii i prowadziła działania propagandowe wspierające agresję na Ukrainę. Premier Tusk podkreślił stanowczo: Nie ma żartów, w tych sprawach już naprawdę nie ma miejsca na lekceważenie.

Tusk wraca do głośnego wywiadu

W kontekście rosnącego zagrożenia, Tusk powrócił do swoich wcześniejszych obaw dotyczących skuteczności artykułu 5. Traktatu Waszyngtońskiego. W wywiadzie dla "Financial Times" premier wskazywał, że kluczową kwestią dla Europy jest lojalność Stanów Zjednoczonych w sytuacjach kryzysowych.

Premier ostrzega, że Rosja może zdecydować się na atak na członka Sojuszu w perspektywie miesięcy, a nie lat. Z tego względu szef polskiego rządu apeluje o wzmocnienie własnych zdolności obronnych Unii Europejskiej, w tym klauzuli wzajemnej obrony zawartej w Traktacie o UE, aby Europa była gotowa na każdą ewentualność.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj