Dziennik Gazeta Prawana logo

Justyna Steczkowska opłakuje koleżankę

14 kwietnia 2010, 11:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Justyna Steczkowska opłakuje koleżankę
Inne
Jak większość ludzi w Polsce, tak i ona bardzo przeżyła sobotnią tragedię. Dla Justyny Steczkowskiej jest to jednak także osobisty dramat. W katastrofie zginęła bowiem żona bliskiego przyjaciela i menedżera wokalistki, 29-letnia Katarzyna Doraczyńska - pracownica biura prasowego prezydenta. Osierociła roczną córeczkę.

Jak dowiedział się "Fakt", jeszcze w piątek Justyna razem z Krzysztofem Wasitą była w Bytomiu, gdzie dała koncert. Do Warszawy wrócili nocą. Steczkowska zawsze tak robi, choć większość artystów woli zostać w hotelu po koncercie. Dzięki temu Krzysztof mógł spotkać się z Katarzyną. Wtedy jeszcze nie wiedział, że będzie to ostatnie ich spotkanie.

Niestety, wymienili ze sobą co najwyżej kilka słów. Kasia, która czuwała nad organizacyjnymi sprawami związanymi z wylotem, musiała być bowiem na lotnisku bardzo wcześnie następnego dnia... W domu została też ich malutka, zaledwie roczna córeczka Hania.

Wczoraj Steczkowska oddała Katarzynie i innym ofiarom katastrofy cześć, zapalając dla nich znicz.

>>> Prezydentowa była dla niego jak matka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj