- wyjaśnia burmistrz Giżycka Wojciech Iwaszkiewicz.
- dodaje, podkreślając, że po środki z tego programu może sięgnąć wyłącznie konsorcjum małych i średnich firm, nie może zaś po nie aplikować samorząd.
Burmistrz przyznał, że konsorcjum złożone z dziesięciu firm już istnieje. Utworzyły je firmy spoza regionu, ale władze miasta nie ujawniają skąd zainteresowani inwestowaniem w twierdzy pochodzą, ani czym teraz się zajmują.
- zaznaczył burmistrz Iwaszkiewicz. Rozstrzygnięcie ogłoszonego właśnie przetargu zaplanowano na połowę czerwca.
Giżycko chce wydzierżawić niemal całą Twierdzę Boyen, z wyłączeniem laboratorium prochowego oraz stajni z wozownią. Te dwa obiekty są wykorzystywane przed Giżyckie Centrum Kultury, są w nich prezentowane wystawy broni oraz sztuki. Na terenie twierdzy jest kilkanaście zabytkowych obiektów - dawnych budynków przeznaczonych dla wojska.
- mówił burmistrz Iwaszkiewicz.
Burmistrz Giżycka zapewnił, że miasto ma przygotowane dwa inne warianty w razie, gdyby konsorcjum nie wystartowało w przetargu na dzierżawę twierdzy albo jego oferta nie była dla miasta przekonująca. Pierwszy z tych wariantów zakłada szukanie indywidualnego inwestora, który w partnerstwie publiczno-prywatnym z gminą będzie - wówczas już bez wsparcia środkami z "Polski Wschodniej" - modernizował twierdzę, a drugi wariant przewiduje wyłączny udział gminy - zabytkiem i jego modernizacją zajmie się wówczas np. spółka celowa utworzona przez samorząd.
- przyznał burmistrz Giżycka, który zapewnił, że kryteria przetargu dla konsorcjum nie dotyczą tylko wysokości czynszu dla miasta. - - wyliczył burmistrz Iwaszkiewicz.
Twierdza Boyen to największy giżycki zabytek. Budowę twierdzy rozpoczęto w kwietniu 1843 na rozkaz króla Fryderyka Wilhelma IV. Konstrukcja nosi imię generała armii pruskiej Hermanna Ludwiga Leopolda Gottlieba von Boyen, który był jednocześnie inicjatorem jej wzniesienia. Twierdza odegrała dużą rolę w czasie I wojny światowej, kiedy jej niemiecka załoga dwukrotnie odparła natarcia Rosjan.