- powiedział Andrzej Pozorski, dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.
Śledztwo w sprawie związku zbrojnego w MSW prowadzą prokuratorzy Oddziału IPN z Warszawy, który - jak zaznaczył Pozorski - jest właściwy dla prowadzenia tej sprawy.
Księdza Jerzego Popiełuszkę - duszpasterza ludzi pracy, kapelana Solidarności - zamordowali funkcjonariusze SB w nocy z 19 na 20 października 1984 roku. Ich proces (tzw. proces toruński) rozpoczął się dwa miesiące później - 27 grudnia w Sądzie Wojewódzkim w Toruniu.
Podczas 21 rozpraw oskarżono i skazano na więzienie cztery osoby: kpt. Grzegorza Piotrowskiego (głównego zabójcę księdza) i płk. Adama Pietruszkę (przełożonego Piotrowskiego) na 25 lat pozbawienia wolności, a także por. Leszka Pękalę i por. Waldemara Chmielewskiego odpowiednio na 15 i 14 lat więzienia. Wszyscy byli funkcjonariuszami Departamentu IV MSW, którego celem w latach PRL było zwalczanie Kościoła katolickiego.
Mimo upływu 32 lat od zabójstwa ks. Jerzego do dziś nie wiadomo, czy za zabójcami z IV Departamentu MSW stali wyżej usytuowani mocodawcy. - - tłumaczy Pozorski.
Przypomina też, że w tej sprawie przed sądami stawali wiceszef MSW Władysław Ciastoń i dyrektor Departamentu IV MSW Zenon Płatek, jednak zostali uniewinnieni z braku dowodów winy.
Ze znanych historykom w sprawie zabójstwa ks. Popiełuszki dokumentów wynika, że w październiku 1984 r. Płatek - decyzją szefa MSW gen. Czesława Kiszczaka - kierował specjalną grupą operacyjno-śledczą, która miała na celu wyjaśnić okoliczności porwania księdza. Wówczas to Płatek określał szczegółowe zadania śledcze dla grupy. W jej składzie znalazł się m.in. Pietruszka - jak się okazało zwierzchnik Piotrowskiego i późniejszy oskarżony i skazany w procesie. To oznacza, że esbecy, którzy planowali śmierć księdza byli - decyzją Kiszczaka - odpowiedzialni za prowadzenie śledztwa w sprawie jego uprowadzenia.
- mówił Pozorski.
Jak dodał, władze zadbały też o skład orzekający podczas procesu, któremu przewodniczył prezes toruńskiego sądu Artur Kujawa.
Prokurator podkreśla jednak, że na obecnym etapie nie ma podstaw do wznowienia śledztwa w sprawie procesu toruńskiego. - - dodał Pozorski.
Być może taka okoliczność pojawi się po zapoznaniu się prokuratorów IPN z materiałami ze zbioru zastrzeżonego. Znajdują się tam akta służb PRL, z których część wciąż - co jest obecnie ustalane - może być ważna dla aktualnego bezpieczeństwa państwa. W archiwum IPN trwa przegląd dokumentów (dokonywany m.in. przez funkcjonariuszy ABW) pod kątem ich ewentualnego odtajnienia; praca ta ma zakończyć się do 31 marca 2017 r.
- zaapelował Pozorski.
W wolnej Polsce śledztwo wobec Płatka i Ciastonia wszczęto już w 1990 r. - po tym, gdy skazani w procesie toruńskim zaczęli zeznawać, jak przełożeni wpływali na nich, mówiąc np. , ale nie dając bezpośredniego rozkazu zabicia.
Po ponad dwuletnim procesie, w sierpniu 1994 r., Sąd Wojewódzki w Warszawie niejednomyślnie uniewinnił obu generałów. Ciastoń i Płatek, którzy w areszcie spędzili dwa lata, nie przyznali się do winy. Po apelacji ostatecznie w 2000 r. proces Płatka zawieszono z powodu jego choroby (zmarł w 2009 r.). Na wokandę wróciła też sprawa Ciastonia, który w 2002 r. z braku dowodów winy został znowu uniewinniony.
Poza wątkiem śledztwa IPN związanym z tajemnicą wyżej usytuowanych mocodawców innym jest sprawa tworzenia fałszywych dowodów przeciwko ks. Popiełuszce m.in. przez Piotrowskiego. Wiadomo, że wspólnie z innymi esbekami włamał się w grudniu 1983 r., do mieszkania księdza w Warszawie. Grupa podrzuciła tam pistolety i granaty, a także nielegalne w Polsce Ludowej pisma, które według komunistycznych funkcjonariuszy poniżały władze PRL i nawoływały do wystąpień antypaństwowych. Włamanie było jedną z wielu form represji ks. Popiełuszki; było to także szkalowanie go w prasie, liczne wezwania na komendę MO czy powtarzające się rewizje.
Prokuratura IPN podkreśla, że w śledztwie dotyczącym związku zbrojnego w MSW w Warszawie, w tym okoliczności zabójstwa ks. Popiełuszki, rozpatrywanych jest aż kilkadziesiąt różnych wątków o różnym ciężarze - od pospolitych przestępstw do zabójstw. Akta dotyczące samego wątku ks. Jerzego Popiełuszki w tej sprawie liczą 127 tomów, dodatkowo prokuratorzy dysponują 82 tomami załączników oraz 104 tomami akt policji, prokuratury powszechnej i sądów. Od 2004 r. przesłuchano ponad 120 osób, wciąż przesłuchiwane są kolejne.