Podczas konferencji naukowej w Kielcach poświęconej relacjom polsko-żydowskim w XX wieku Szpytma podkreślił, że choć Niemcy nie mieli całkowicie wpływu na wszystko, co się działo w czasie II wojny światowej, to jednak byli najważniejszym graczem w latach 1939-1945. - powiedział Szpytma.
Przypomniał, że w trakcie II wojny światowej w Polsce zginęło ok. 90 proc. ludności żydowskiej, dlatego nigdy nie możemy o tym zapomnieć. – zaznaczył wiceszef IPN.
Dodał, że różnice w postrzeganiu II wojny światowej występują w historiografii, natomiast po to są konferencje naukowe, aby spotykać się i dyskutować na ten temat, ważne są również publikacje różnych osób. – podkreślił Szpytma.
Odnosząc się do kwestii publicystycznej i niektórych artykułów prasowych, w których padają chociażby takie stwierdzenia jak "polskie obozy śmierci", odparł, że może być to przejaw niewiedzy, a niekiedy nawet złej woli. – powiedział Szpytma.
W rozmowie z PAP naczelnik kieleckiej delegatury IPN Dorota Koczwańska-Kalita zaznaczyła, że inicjatywa konferencji naukowych na temat relacji polsko-żydowskich powstała w 2016 r., – podkreśliła.
Dodała, że tegoroczne kolokwium jest bardzo ciekawe, szczególnie w kontekście zbliżającej się 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. – powiedziała Koczwańska-Kalita.
Prezydent Kielc Bogdan Wenta dziękując organizatorom konferencji podkreślił, że te informacje są nam bardzo potrzebne – chociażby w kontekście tzw. pogromu kieleckiego z 1946 r., kiedy w kamienicy przy ulicy Planty 7 z rąk cywilnych mieszkańców Kielc, milicjantów i żołnierzy, zginęło 37 Żydów - ponieważ muszą pomagać w budowaniu relacji polsko-żydowskich, ich rozumieniu, a czasem tonowaniu pewnych emocji.
Środowa konferencja dot. relacji polsko-żydowskich w XX wieku podzielona jest na cztery części, w trakcie których zaplanowano wykłady naukowców m.in. z Uniwersytetu Jagiellońskiego, Uniwersytetu Rzeszowskiego, pracowników IPN oraz przedstawicieli Centrum Dialogu Między Religiami i Narodami w Jarosławiu, a także łódzkiego Muzeum Tradycji Niepodległościowych.