Dziennik Gazeta Prawana logo

Azari o restytucji mienia żydowskiego: Zawsze jest możliwość zwrócenia części

31 maja 2019, 14:40
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Anna Azari
Anna Azari/Shutterstock
Nasze rządy podobnie postrzegają zagrożenia strategiczne; szkoda, że jeden temat - kwestie związane z historią - wpływa dziś na nasze relacje - powiedziała ambasador Izraela Anna Azari w wywiadzie dla portalu Interia. Zapowiedziała również, że we wrześniu br. zakończy swoją misję w Polsce.

W opublikowanej w piątek rozmowie z portalem Interia Azari podkreśliła, że restytucja mienia żydowskiego nie jest najważniejszym tematem w obecnych stosunkach polsko-izraelskich. - - stwierdziła.

Ambasador Izraela przyznała zarazem, że - w jej ocenie - lepiej byłoby uregulować kwestię zwrotów majątków "niż bez końca prowadzić sprawy w sądach". - - powiedziała Azari.

Dopytywana, jaką formułę ma na myśli, wskazała, że zawsze jest "jakaś możliwość zwrócenia części, jakieś sumy".

- - mówiła dyplomatka.

Azari odniosła się również do sprawy wizyty izraelskiej delegacji pod egidą Ministerstwa ds. Równości Społecznej, odwołanej przez stronę polską w związku z - jak wyjaśniał polski resort dyplomacji - "dokonaną w ostatniej chwili przez stronę izraelską zmianą składu delegacji, która mogła sugerować, że rozmowy miałyby koncentrować się na kwestiach restytucji mienia".

Według izraelskiej ambasador miała to być "cicha, spokojna wizyta". - - powiedziała Azari.

- - dodała.

Zapytana, co ma dziś największy wpływ na jakość relacji polsko-izraelskich, dyplomatka powiedziała, że myśląc o stosunkach naszych krajów dochodzi do wniosku, że "obecnie są one absurdalne". "Dlatego, że mówimy o dwóch bardzo przyjacielskich w stosunku do siebie krajach, z tymi samymi strategicznymi interesami. Z tym samym głównym, kluczowym wręcz partnerem, czyli Stanami Zjednoczonymi i +bazową+ przyjaźnią między sobą" - mówiła.

Z kolei z drugiej strony - stwierdziła Azari - "mamy cały ten hałas, który idzie falami od nieszczęsnej nowelizacji ustawy o IPN". Zaznaczyła zarazem, że nie chce lekceważyć tego tematu i przyznała, że "trzeba rozumieć, że są różnice w narracji historycznej dwóch narodów", które powodują, że "bardzo łatwo dzisiaj spowodować, żeby obie strony wybuchały emocjonalnie". - - dodała ambasador.

Oceniła jednocześnie, że pogarszające się relacje Polski z Izraelem są "tym bardziej" trudne do zrozumienia w kontekście bliskości łączącej rząd PiS z rządem Benjamina Netanjahu dotyczącej m.in. postrzegania zagrożeń strategicznych. - - mówiła Azari.

Szefowa izraelskiej placówki w Warszawie poinformowała też w piątkowej rozmowie z Interią, że na obecną chwilę nikt z Izraela nie został zaproszony na organizowane przez Polskę uroczystości 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej 1 września.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj