Dziennik Gazeta Prawana logo

Kierwiński studzi emocje: Zełenski popełnił błąd, ale nie histeryzujmy

dzisiaj, 11:18
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Marcin Kierwiński
Marcin Kierwiński/PAP
To zła decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, by nazwać brygadę imieniem "Bohaterów UPA", ale nie chciałbym po niej histerycznych reakcji, bo najważniejsze jest pokonanie rosyjskiego imperializmu – ocenił szef MSWiA Marcin Kierwiński. Tymczasem prezydent Karol Nawrocki proponuje odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego.

Szef resortu spraw wewnętrznych i administracji, pytany w piątek w porannym wywiadzie w RMF FM, czy będzie reakcja na taką decyzję prezydenta Zełenskiego, odparł, że z całą pewnością będzie reakcja MSZ-u. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował rano, że doszło już do rozmowy w tej sprawie wiceministra spraw zagranicznych Marcina Bosackiego z ambasadorem Ukrainy w Polsce Wasylem Bodnarem.

Kierwiński: Zełenski bezdyskusyjnie zrobił błąd, ale nie histeryzujmy

Kierwiński został poproszony o ocenę propozycji posła Konfederacji Grzegorza Płaczka, by po tej decyzji odebrać Zełenskiemu jeden z polskich orderów. To zła decyzja pana prezydenta, natomiast też nie chciałbym, abyśmy szli takimi właśnie histerycznymi reakcjami, jak podpowiada pan poseł Płaczek, bo to, że pan prezydent Zełenski zrobił błąd, to jest fakt. Nie ma w ogóle co dyskutować – powinien rozumieć wrażliwość historyczną Polaków, zwłaszcza, że Polska jest krajem, który najbardziej pomaga Ukrainie – stwierdził. Natomiast cały czas pamiętajmy o tym, co jest najważniejsze. Najważniejsze jest pokonanie imperializmu rosyjskiego – dodał Kierwiński.

Nawrocki: Zełenskiemu powinien zostać odebrany Order Orła Białego

Prezydent Karol Nawrocki uważa natomiast, że prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu powinien zostać odebrany Order Orła Białego. W piątek zaproponował, by było to jednym z punktów posiedzenia Kapituły Orderu, która zbierze się 8 czerwca. Nawrocki dodał, że "gloryfikowanie UPA jest rzeczą, która dostarczyła rosyjskiej propagandzie wiele tlenu do dezinformacji".

Zaznaczył też, że w sensie strategicznym wspieranie Ukrainy w jej oporze przeciwko Rosji i przeciwko "bandycie, którym jest Władimir Putin" jest strategicznym celem Polski, jednak – podkreślił prezydent – "tak nie buduje się relacji między narodami".

Decyzja Zełenskiego o UPA i głośny protest Polski

W środę prezydent Zełenski nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych swego kraju imię "Bohaterów UPA". Jak mówił, uczynił to "w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy".

W Polsce Ukraińska Powstańcza Armia uznawana jest za sprawczynię eksterminacji ludności polskiej na Wołyniu. "Jednoznacznie negatywnie oceniamy nadanie ukraińskiej jednostce imienia Bohaterów UPA" – napisał w piątek rano na X rzecznik MSZ. Wewiór podkreślił, że decyzja ta "rani pamięć o ofiarach tej organizacji" i uderza w dialog między naszymi narodami. "Może być wykorzystana przez propagandę Rosji, która chce nas podzielić i podważyć wsparcie dla broniącej się Ukrainy. Kwestię tę podnosimy w rozmowach z partnerami z Ukrainy" – wskazał Wewiór.

Na decyzję ukraińskiego prezydenta zareagował też m.in. polski Instytut Pamięci Narodowej, który w czwartek oświadczył, że „budowanie przez władze Ukrainy kultu Ukraińskiej Powstańczej Armii musi budzić sprzeciw wszystkich, którzy pamiętają o działalności tej formacji”. IPN podkreślił we wpisie na X, że Ukraińska Powstańcza Armia jest odpowiedzialna za ludobójstwo na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

Według historyków, w lipcu 1943 r. Ukraińska Powstańcza Armia dokonała skoordynowanego ataku na ok. 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim i łuckim dawnego województwa wołyńskiego na terenie obecnej Ukrainy.

Sprawcami zbrodni, która nazywana jest także rzezią wołyńską, byli członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN)-B (frakcja Bandery) i podporządkowana jej Ukraińska Powstańcza Armia.

Polska i Ukraina od lat różnią się w ocenie działalności OUN i UPA. Dla polskiej strony wydarzenia na Wołyniu były zbrodnią ludobójstwa, dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy postrzegają OUN i UPA przeważnie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj