- – wskazał Gawin.
Jak dodał, w białoruskich mediach oficjalnych, a nawet z ust niektórych przedstawicieli struktur rządowych można usłyszeć, że na Białorusi "nie ma Polaków, są to spolonizowani Białorusini czy " Polacy”.
- – podkreślił Gawin. Powołał się m.in. na pierwszy spis ludności przeprowadzony na sowieckiej Białorusi w 1926 r., kiedy ok. 95 tys. respondentów zadeklarowało narodowość polską.
Jak dodał, wielu naukowców uważa, że te liczby są zaniżone, ponieważ wyniki były oprotestowywane w wielu komisjach.
- – mówił badacz.
-
Wskazał, że prawie 50 proc. referentów biorących udział w konferencji to białoruscy historycy, w tym z renomowanych ośrodków takich jak Białoruski Uniwersytet Państwowy, uczelnie w Mohylewie, Homlu czy Narodowa Akademia Nauk Białorusi.
- – powiedział Gawin, który naukowo zajmuje się właśnie historią Polaków na Białorusi.
- – zapowiedział konsul RP w Grodnie Andrzej Raczkowski, otwierając ostatni, trzeci dzień obrad naukowców.
III konferencja historyków z Polski i Białorusi "Polacy na Białorusi od końca XIX do początku XXI wieku. Niepodległość 1918-2018: polskie i białoruskie idee niepodległościowe" trwa od poniedziałku. Jej organizatorami są konsulat generalny RP w Grodnie, Studium Europy Wschodniej UW i Związek Polaków na Białorusi - organizacja uznawana przez Polskę, ale nie przez władze w Mińsku, które zdelegalizowały ją w 2005 r. Sam ZPB i władze polskie od lat zabiegają o jej ponowną rejestrację.
We wtorek w konferencji i towarzyszącej jej wystawie "Dziadek w polskim mundurze" wzięła udział wicemarszałek Sejmu RP Małgorzata Gosiewska. W środę odbyła ona w Grodnie rozmowy z przedstawicielami białoruskich władz.
Na konferencję zostali zaproszeni także przedstawiciele oficjalnej strony białoruskiej.