Dziennik Gazeta Prawana logo

Giertych o spięciu z Kaczyńskim: Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Jest przerażony

2 kwietnia 2025, 21:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak, Barbara Bartuś, Norbert Kaczmarczyk, Roman Giertych
Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak, Barbara Bartuś, Norbert Kaczmarczyk, Roman Giertych/PAP
Roman Giertych i Jarosław Kaczyński starli się słownie podczas obrad Sejmu. Prezes PiS nazwał posła KO "głównym sadystą", a z sali sejmowej padły obraźliwe okrzyki. Giertych oskarża Kaczyńskiego o lęk przed sprawą dwóch wież i zapowiada konsekwencje prawne.

Napięta sytuacja w Sejmie

Podczas środowej debaty w Sejmie doszło do ostrej wymiany zdań między Romanem Giertychem a Jarosławem Kaczyńskim. Prezes PiS odniósł się do śmierci swojej współpracowniczki Barbary Skrzypek, twierdząc, że politycy opozycji wykorzystują jej śmierć w walce politycznej. Kaczyński nazwał Giertycha "głównym sadystą", co wywołało silne emocje na sali. Z sali padły okrzyki w stronę Giertycha: "złaź morderco". Czegoś takiego jeszcze nie widziałem – skomentował później Giertych w TVN24.

Starcie przy mównicy – co mówił Kaczyński?

Giertych podszedł do mównicy, a Kaczyński stanął tuż obok niego i zaczął mu przeszkadzać. Poseł KO twierdzi, że prezes PiS obrażał go wulgarnie. Wyzywał mnie, nazwał mnie śmierdzielem, kanalią i coś tam jeszcze powiedział – ujawnił Giertych. Czyli powiedział: Ty śmierdzielu, kanalio? – dopytywała Monika Olejnik. Tak, takich słów użył – potwierdził polityk KO.

Giertych o "dwóch wieżach" – Kaczyński boi się afery?

Giertych uważa, że Kaczyński i PiS są przerażeni aferą "dwóch wież". Sprawa dotyczy rzekomego załatwienia kredytu dla spółki związanej z rodziną Kaczyńskiego w państwowym banku. Giertych oskarża prezesa PiS o przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. To, co dzisiaj się wydarzyło, pokazuje, że Kaczyński jest przerażony znacznie bardziej niż jeszcze trzy tygodnie temu – ocenił w TVN24 Giertych.

KO składa zawiadomienia

Giertych zapowiedział, że Koalicja Obywatelska złoży zawiadomienia dotyczące znieważenia go podczas debaty sejmowej. Podkreślił, że jako poseł działał jako funkcjonariusz publiczny, a obraźliwe okrzyki mogą mieć konsekwencje prawne. Tego typu zniewagi są w polskim prawie przestępstwem. Osoby, które tak się zachowywały w parlamencie, muszą za to ponieść odpowiedzialność – powiedział w TVN24.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj