Dziennik Gazeta Prawana logo

Trump wybrał Kanadyjczykom nowego premiera. W ojczyźnie obwołali go zdrajcą

5 marca 2025, 15:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Trump wybrał Kanadyjczykom nowego premiera. W ojczyźnie obwołali go zdrajcą
Trump wybrał Kanadyjczykom nowego premiera. W ojczyźnie obwołali go zdrajcą/PAP/EPA
Donald Trump marzy, by Kanada została 51. stanem USA. Prezydent Ameryki wie już nawet, kto powinien zostać jego gubernatorem. Na razie swojego "wybrańca" namawia, by ubiegał się o urząd premiera w kraju Klonowego Liścia, ale choć jest on legenda w ojczyźnie, to obecnie coraz więcej Kanadyjczyków nazywa go zdrajcą. O kogo chodzi?

Trump szydzi z obecnego premiera Kanady

Trump od dłuższego czasu miesza się w politykę wewnętrzną sąsiada. Prezydent Stanów Zjednoczonych uważa, że Kanada istnieje tylko dzięki pomocy Ameryki. Już nie raz powtarzał, że ten kraj powinien zostać 51. stanem USA.

Trump w swoich licznych wypowiedziach wyśmiewał obecnego premiera Kanady, Justina Trudeau. Najczęściej pod jego adresem używał określenia - gubernator. W ten sposób obniżając jego rangę i dosłownie sugerując, że Kanada to nie państwo, a jedynie stan, który powinien dołączyć do USA.

Trump chce, by Gretzky zastąpił Trudeau

Trump już nawet wie, kto powinien w przyszłości pełnić funkcję gubernatora "stanu Kanada". Prezydent USA w tej roli widzi legendarnego kanadyjskiego hokeistę. Jego zdaniem Wayne Gretzky powinien wystartować w zbilżających się wyborach i zostać premierem swojej ojczyzny. Nie jest tajemnicą, że obaj panowie znają się osobiście i darzą sympatią, a słynny sportowiec dał się poznać jako wielki zwolennik obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Kanadyjczycy domagają się, by Gretzky potępił Trumpa

Gretzky jednak w ostatnim czasie w Kanadzie stracił na popularności. To nawet mało powiedziane. Dla wielu osób stał się zdrajcą. Spora część jego rodaków domaga się, by legendarny hokeista oficjalnie odciął się od Trumpa i go potępił. W internecie krąży nawet petycja, by w Edmonton zmienić nazwę ulicy, która została nazwana jego nazwiskiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWimbledon. Iga Świątek - Karolina Pliskova [RELACJA NA ŻYWO] »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj