16 stycznia 1969 roku - godzina 16.00. Na Placu Wacława pojawił się urodzony w 1948 roku Jan Palach, student historii i ekonomii politycznej na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Karola...
ł - czytamy na stronie janpalach.cz.
- relacjonował jeden ze świadków tragedii.
Biegnąca żywa pochodnia omal nie została potrącona przez tramwaj. Palach upadł nieopodal Domu Towarowego, gdzie przechodnie ugasili ogień płaszczami. Na żądanie Palacha otworzyli teczkę i przeczytali list, który zostawił.
- pisał Palach.
- brzmiał jeden z fragmentów.
Ciężko poparzony Jan Palach trafił do szpitala. Miał poparzenia II i III stopnia na 85 procent ciała. Jego stan były krytyczny. Mimo tego 17 stycznia jedna z lekarek psychiatrów nagrała rozmowę z ciężko poparzonym studentem, w której stwierdził on m.in., że chciał pobudzić ludzi do działania.
Jan Palach zmarł 19 stycznia w praskim szpitalu. Jeden ze studentów rzeźby zdjął potajemnie jego maskę pośmiertną. Odlew zaniesiono następnego dnia na miejsce, w którym Palach dokonał samospalenia.
W jego pogrzebie, który przerodził się wielką demonstrację, wzięły udział tysiące prażan. Śmierć Palacha uruchomiła cały szereg protestów, które przybierały najróżniejsze formy - od marszów po głodówki.
Mimo apelu Palacha, znalazł on naśladowców.
- pisze portal janpalach.cz.
Jan Palach w dzieciństwie był zapalonym szachistą, kochał powieści przygodowe i historyczne. Przełomem w jego życiu była Praska Wiosna. To właśnie wtedy, w 1968 roku zaczął brać aktywny udział w różnego rodzaju spotkaniach i mityngach. Szokiem była dla niego późniejsza okupacja jego kraju przez wojska Układu Warszawskiego. Na ścianach rodzinnej miejscowości Vsetaty malował hasła przeciwko interwencji.
- opisywał Palacha jego kolega.
W listopadzie 1968 roku Palach przyłączył się do strajku okupacyjnego na uczelni, który zakończył się porażką. To właśnie wtedy student zaczął myśleć o bardziej radykalnych metodach protestu. W jego planach było m.in zajęcie siedziby czeskiego radia i nadanie stamtąd wezwania do strajku generalnego.
Prawdopodobnie brak reakcji na jego propozycję spowodował, że zdecydował się on na akt samospalenia, tak by wstrząsnąć sumieniem Czechów i Słowaków. W akademiku napisał cztery identyczne listy, które podpisał jako "Pochodnia nr 1".
- czytamy na janpalach.cz.
W miejscu, gdzie Jan Palach dokonał aktu samospalenia, po upadku komunizmu postawiono brązowy krzyż. W 1991 roku student został odznaczony pośmiertnie orderem Jana Masryka, najwyższym czeskim odznaczeniem.
- podkreśla zakonnik i salezjanin Jiri Srajer.