Dziennik Gazeta Prawana logo

Łęski kontra Lis. Chodzi o słowa "TVP zajmie się twoją rodziną i dziećmi"

6 września 2019, 16:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jacek Łęski
Jacek Łęski/PAP Archiwalny
Jacek Łęski tłumaczy, że jego słowa o tym, że "TVP zajmie się rodziną i dziećmi" Tomasza Lisa, były reakcją na planowany w "Newsweeku" artykuł, który miał rzekomo atakować najbliższych Jacka Kurskiego. Zwraca uwagę, że rozmowa miała charakter prywatny.

Jacek Łęski, gospodarz programu "Studio Polska" i "Alarm" miał zadzwonić do Tomasza Lisa 15 sierpnia 2018 roku.

Gdy redaktor naczelny "Newsweeka" odebrał telefon, miał usłyszeć te słowa: "Cześć, Jacek Łęski. No co, piszecie artykuł o Jacku Kurskim, no to teraz się nie dziw, TVP zajmie się twoją rodziną i dziećmi".

Lis odebrał to jako próbę szantażu i wpłynięcia na to, jakie materiały pojawiają się w "Newsweeku".

Tymczasem Łęski w rozmowie z magazynem "Press" wyjaśnia, że rozmowa miała charakter prywatny i trwała zaledwie kilkadziesiąt sekund.

- - tłumaczy.

Zdaniem Lisa metody zastosowane przez kolegę z TVP to "ubecki szantaż". Po jego telefonie zgłosił sprawę do prokuratury, która jednak odmówiła zajęcia się tą sprawą. Nie pomogło również zaskarżenie decyzji prokuratury do sądu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło gazeta.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj