Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziobiesz czy jesteś dziobany? Ty też masz w sobie coś z kury

29 maja 2017, 22:31
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Kura w klatce
Kura w klatce/Shutterstock
Lidera nikt nie rusza, nikt mu nie podskakuje. Za to on może zrugać każdego, bezkarnie. Nie najgorzej ma też zastępca kierownika - słucha go cała grupa, a kark zgina on tylko przed liderem. W ten sposób przejdziemy całą hierarchię grupy - by na końcu znaleźć szeregowego, którego obsztorcować może każdy, on zaś - nikogo. Codzienność korporacji? Podział ról w zespole pracowników? Być może, ale na pewno tak właśnie wygląda układ sił... w kurniku.

To jeden z przykładów opisanych przez Noah Stryckera w książce "Rzecz o ptakach". Autor - przyrodnik, podróżnik i redaktor popularnego w USA magazynu "Birding" - udowadnia, jak bliskie są sobie światy stąpających po ziemi ludzi i szybujących nad ich głowami ptaków - choć na warsztat bierze nie tylko te, które ze skrzydeł robią konkretny lotniczy pożytek. W przystępny i obrazowy sposób wyjaśnia m.in., co wspólnego mają kury i ich konsumenci, czyli ludzie. A okazuje się, że podobieństwa leżą tam, gdzie mało kto się ich spodziewa.

Kury, najbardziej rozpowszechniony gatunek ptaków na świecie, oglądamy najczęściej z perspektywy konsumpcji kotleta lub rosołu. Dla zdecydowanej większości z nich codzienność to życie w klatce, bez dostępu do światła słonecznego, bez możliwości swobodnego poruszania się. Najważniejsza rola, jaką mają do odegrania, to znosić jajka, ewentualnie szybko i obficie przytyć. Tymczasem gdyby cofnąć się do czasów, w których kury żyły w kurnikach, a nie w ogromnych halach ze sztucznym światłem, można byłoby zaobserwować mechanizmy tworzenia się kurzej hierarchii społecznej.

Takie obserwacje poczynił wspomniany przez Stryckera Norweg, którego pasją była właśnie obserwacja życia kur należących do jego matki. Lata robienia notatek i podglądania ich zachowania pozwoliły na stworzenie koncepcji społecznej nierówności kurczaków. W praktyce wygląda to tak: jeśli przy korytku spotykają się dwa głodne kurczaki, zawsze jeden z nich ustępuje drugiemu i czeka cierpliwie, aż tamten się naje. Nie ma walk, szarpaniny, przepychania - każdy zna swoje miejsce. Nie wygląda to sprawiedliwie, ale przynajmniej obywa się bez agresji. By uzyskać obraz tego, kto rządzi, a kto jest rządzony, leżało rozpisać układ sił w poszczególnych parach kur: ptak A dziobał ptaka B, ptak B - ptaka C itd. W ten sposób Thorleif Schjelderup-Ebbe stworzył koncepcję , co po niemiecku oznacza "porządek dziobania". Termin ten w 1922 r. użyty został w stosunku do ptaków, jednak tuż po II wojnie światowej socjologowie zaczęli wykorzystywać go, opisując ludzi.

Sytuacja komplikuje się, gdy powstają "trójkąty": ptak A dziobie ptaka B, ptak B - ptaka C, a ptak C - ptaka A. Ten problem postanowił rozwiązać socjolog zajmujący się statystyką, H.G. Landau. W latach '50 XX wieku rozwinął nieco to, co wypracował wspomniany wcześniej Norweg. Skoro więc - jak zakładał - jedna i ta sama kura wobec drugiej kury jest szefem, ale jeszcze innej kurze sama się poddaje, może warto zacząć przyznawać im punkty? W każdej parze wygrywa jedna z kur i dostaje punkt. Gdy zsumować wszystkie punkty, dostajemy prawdziwy obraz tego, kto tu jest najsilniejszy i zasługuje na miano "królewskiego kurczaka". Ale Landau udowodnił, że w jednym kurniku najsilniejsi mogą być wszyscy! A to z kolei wzięli już na warsztat matematycy.

10192620-.jpg
"Rzecz o ptakach", Noah Strycker

Gdzie można odnaleźć wszystkie te pochodzące od kur, a przy tym bardzo mądre twierdzenia? Np. w systemach rozgrywania zawodów sportowych, a konkretnie w systemie kołowym, w którym każdy gra z każdym (podobny system - z podziałem na dwie grupy - wprowadzono w turniejach tenisowych World Tour Finals), a który uważany jest za najbardziej obiektywny.

Dziś jednak w halach wielkich ferm, gdzie pod jednym dachem żyje tysiące ptaków, te mechanizmy zanikają - kury są bowiem w stanie zapamiętać i rozróżnić mniej więcej 30 innych ptaków. Wydaje się więc, że w tak wielkiej fabryce wszyscy stają się sobie równi i problem niesprawiedliwości znika. Niestety - agresji nie można wyładować dzięki ustalonej hierarchii, dziobie się więc na oślep. Gdy dorzucimy do tego fakt, że kury mogą reagować niepohamowaną agresją na widok koloru czerwonego, łatwo wyobrazić sobie, co dzieje się w tłumie ptaków hodowanych na burgery.

Coś wam to przypomina...?

Noah Strycker, "Rzecz o ptakach", wyd. Muza 2017

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj