Wysyłamy w kosmos sondy z informacjami o nas, licząc, że ktoś je przechwyci i odczyta, a jednocześnie oburzamy się na samą myśl, że ktoś mógłby podejmować próby nawiązania z nami kontaktu.
Z Janem Świerkowskim rozmawia Paulina Nowosielska
W debacie publicznej poruszamy najczęściej tematy – dosłownie – przyziemne, bo mamy przyziemną perspektywę. Przyjdzie nam ją niebawem zmienić?
To prawdopodobne. Z hipotez i modeli teoretycznych dotyczących powstawania życia zaczyna wynikać, że we wszechświecie może być ono powszechne. I jeśli uda nam się dostrzec jego oznaki – biosygnatury – to po raz kolejny będziemy musieli się zastanowić, jakie miejsce zajmujemy w kosmosie.
CZYTAJ WIĘCEJ W SUBSKRYPCJI CYFROWEJ DGP »
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zobacz
|