Dziennik Gazeta Prawana logo

Wałęsa: W walce o Stocznię chodzi o honor Polski

17 lipca 2008, 01:28
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Wałęsa W walce o stocznie chodzi o polski honor
Wałęsa W walce o stocznie chodzi o polski honor/Inne
Milion razy mówiłem, że Stocznia to pierwszy pomnik nowej epoki, epoki globalizacji. To jest pomnik tego, jak ludzie powinni walczyć o swoje prawa i o wolność. Wszystkie inne polskie pomniki symbolizują bitwy, krew - głupotę ludzką. Ta głupota powinna zniknąć. Pozostać musi Stocznia - jako pierwszy światowy pomnik tego, jak walczyć mądrze - mówi DZIENNIKOWI Lech Wałęsa.


To by była ujma na honorze i moim, i nas wszystkich.


Milion już razy mówiłem o tym, że Stocznia to jest pierwszy pomnik nowej epoki, epoki globalizacji. To jest pomnik tego, jak ludzie powinni walczyć o swoje prawa i o wolność, jak powinni zwyciężać i jak otwierać nowe możliwości. Wszystkie inne polskie pomniki symbolizują bitwy, krew - głupotę ludzką. Ta głupota powinna nareszcie zniknąć. Pozostać musi Stocznia - jako pierwszy światowy pomnik tego, jak walczyć mądrze. Trzeba ją uratować, kosztem tych pomników, w których ludzie zachowywali się gorzej niż bestie. No, ale kto jeszcze słucha Wałęsy?


Wszystkim mówiłem już wcześniej i mówię teraz, że to dla nas niehonor, byśmy stracili najważniejszy pomnik nowej epoki. Ale przedstawiciele Unii Europejskiej - Jose Manuel Barroso i inni - odpowiadają: to jakie jest rozwiązanie? Co pan proponuje? Prawda jest taka, że przez długi czas w Stoczni Gdańskiej nie było z kim rozmawiać. Oni mieli tam swoje pomysły i trudno było się przebić z innymi. Może ta sytuacja, ta poważna nauczka spowoduje, że zrozumieją nowe realia: pomnik i jego utrzymanie to jedno, ale wydolność ekonomiczna zakładu to drugie.


Brał się za rządzenie, więc i z tą sytuacją musi się zmierzyć. Tu go nie będę bronił i ratował. Uważam raczej, że te protesty miały charakter dopingowania do działania.


Z największą przyjemnością ich przyjmę. Niech przyjdą, czekam na nich. Ja dla Stoczni robiłem i robię różne rzeczy, daję z siebie wszystko. Nie będę tego rozgłaszał, bo wielu jest tych, co rozgłaszają, zanim zrobią. Ja najpierw zrobię, potem o tym powiem. Ale czuwam nad tą sprawą.


Czuwam nad tym wszystkim, ale nie będę o tym opowiadał, bo to tylko powoduje niepotrzebne emocje. Tu zaś nie trzeba emocji, tylko mądrości.


Oczywiście, że tak. I kilka rzeczy z nim już przegadałem. Gdyby znalazło się proste rozwiązanie, powiedziałby: świetnie, od razu w to wchodzimy, bo Europa chce stoczniom pomóc, ale dajcie sobie pomóc!


To złożony problem. Na początku ten nowy biznes, ci nowobogaccy zwyczajnie bali się wielkich zakładów. Wielki przemysł kojarzył im się z komunizmem, który dopiero co upadł: z Nową Hutą itd. Ci, którzy dziś chcą stocznie przejąć, wiedzą, że proletariat wielkich zakładów jest szalenie niebezpieczny. Dlatego stawiają na jego rozproszenie, rozbicie na części. To powód, dla którego nie chcieli pomagać takim kolosom w przetrwaniu transformacji. Niech one nawet pozostaną państwowe - myśleli - ale nie tak ogromne i scentralizowane. Ze strony biznesu nie było więc zrozumienia. Z innych stron zresztą też.


My wszyscy. Zresztą przecież Stocznia nie zniknie z powierzchni ziemi. I tak ją odbudujemy - tylko jakim kosztem! To będą wielkie, niepotrzebne straty. Nawet jeśli wszystko przepadnie, to wreszcie, może za 50 lat, przypomnimy sobie, że to był pierwszy pomnik nowej epoki europejskiej jedności. To tu się zaczęło. Tu pokazano, jak trzeba walczyć i pracować.


To szkodnik jakich mało - więc i w tym wiele szkody zrobił.


Podrzucił na tacy do góry. Pan Bóg wziął, ile chciał, a resztę jemu zostawił.


Są rzeczy, którymi handlować nie można i nie wypada. Nie handluje się moralnością. Tak postępować nie należy. Jestem przeciwny takim handlom i nie przekonują mnie argumenty, że chodzi o poprawę klimatu, zrozumienia, o przychylność. Mnie się to w głowie nie mieści.


Nie wszystko nadaje się na handel. Stocznia jest sprawą moralną i naszym zobowiązaniem moralnym, a nie handlowym.


Nie było nas - była Stocznia. Nie będzie nas - będzie Stocznia. Ale nie lubię niepotrzebnych strat i głupoty. A w przypadku Stoczni zrobiono, niestety, wiele głupstw.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj