Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekceważąco czy merytorycznie

6 marca 2009, 19:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Wystąpienie ministra finansów podczas debaty o budżecie było merytoryczne" - twierdzi Michał Karnowski. "Rostowski debatę zbagatelizował i zlekceważył" - spiera się Piotr Zaremba. "Minister wyszedł po swoim wystąpieniu i nie czekał na pytania. Publicyści tym razem starli się o ocenę debaty i o to, jaki był jej cel.

" - mówi Michał Karnowski. Jednak nie rozumie, dlaczego opozycja ma żal do ministra. "Miejscem, gdzie można poważnie rozmawiać o budżecie, prezentując przeciwstawne spojrzenie, jest debata telewizyjna, łamy gazet. A minister finansów przedstawił dane, więc było to podejście merytoryczne" - twierdzi.

"No dobrze, w takim razie powstaje pytanie, po co jest Sejm" - pyta Piotr Zaremba. "Można by powiedzieć, że debaty w Sejmie są niepotrzebne. Nie zgadzam się" - mówi.

Jego zdaniem często można zauważyć, że w Sejmie dochodzi do działań teatralnych zarówno ze strony opozycji, jak i rządu. "Jednak mam wątpliwości, czy tym razem za daleko to nie zaszło. Można twierdzić, że siedzenie ministrów w Sejmie to strata czasu, ale może zlikwidujmy parlament?" - mówi Zaremba.

"To była debata na żądanie opozycji. Nie zawsze przedstawia się informację o budżecie po dwóch miesiącach" - przypomina Karnowski. " Jego zdaniem nieprzygotowanie opozycji obrazuje wystąpienie Wojciecha Olejniczaka, który sam wyznał, że przemówienie zostało przygotowane dzień wcześniej i niespecjalnie odnosił się do tego, co przedstawił minister. "Posłowie PiS tego nie powiedzieli, ale miałem wrażenie, że zgodziliby się z tym" - ocenia Karnowski.

"Posłowie PiS tego nie powiedzieli, bo chcieli odnosić się do meritum" - twierdzi Zaremba. "Pani poseł Natalli-Świat podchodzi serio do tej debaty. Nie wiem jak liderzy partyjni" - mówi. Przypomina, że celem debaty nie jest wiara w to, że od samego mówienia coś się uzdrowi. " - twierdzi.

Jednak zdaniem Michała Karnowskiego poważna debata z udziałem premiera Donald Tuska odbyła się tydzień wcześniej. "Teraz minister Rostowski miał to wszystko powtarzać?" - pytał.

"Pojawiły się nowe fakty" - twierdzi Piotr Zaremba. "Były minister Gronicki postawił tezę, że budżet załamie się po dwóch miesiącach. Chciałbym wiedzieć, czy to jest prawda. Chciałbym też wiedzieć, czy policja będzie miała pieniądze na funkcjonowanie. A gdzie jak nie w Sejmie można o tym dyskutować" - zauważa publicysta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj