Dziennik Gazeta Prawana logo

KRUS testem dla polityków

27 października 2010, 06:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Marczuk: Pakt z Warszawy
Marczuk: Pakt z Warszawy/Inne
Polska to kraj pełen nonsensów. Osoba zatrudniana na skromnym etacie i prowadząca dodatkowo maleńką firmę w ZUS płaci dwie składki do NFZ. I nie ma za to lepszej opieki medycznej. Jej sąsiad gospodarz, nawet jeśli ma 100 ha ziemi i roczne przychody sięgające kilkuset tysięcy złotych – do NFZ nie płaci nic. Robi to za niego budżet, czyli tak naprawdę często znacznie ubożsi podatnicy - pisze Bartosz Marczuk.

To oczywista niesprawiedliwość, którą w końcu za sprzeczną z ustawą zasadniczą uznał wczoraj Trybunał Konstytucyjny. – Sytuacja rolników jest zróżnicowania i obejmuje jednostki o bardzo wysokich dochodach – przekonuje TK. Dlatego część z nich może sama za siebie wpłacać składki na zdrowie.

Kluczowe jest tu stwierdzenie „sami za siebie”. To oczywiste, że sami płacimy za to, co konsumujemy. A dopiero wtedy, gdy nam nie starcza na podstawowe potrzeby, może interweniować państwo. Tak działa zasada pomocniczości. Jeśli jest zakłócona, następuje demoralizacja. Jej skutkiem jest, po pierwsze, wykorzystywanie słabszych przez tych, którzy są lepiej i mocniej reprezentowani politycznie. Po drugie, i chyba nawet gorsze, demoralizacja mózgów obywateli. Zaczynają wierzyć, że załatwienie, wyrwanie, jazda na gapę są stanem naturalnym. Jeśli nic nie dostają za darmo, czują się frajerami. Tak rodzą się roszczenia i homo sovieticus.

Dlaczego więc trzeba było czekać, aż dopiero TK uzna sprawę składek do KRUS za niedorzeczną? Wszystko za sprawą tchórzostwa i miałkości polityków. Na ustach mają sprawiedliwość, ale boją się narażać wyborcom. TK zapalił zielone światło do zmian. Teraz ruch po stronie polityków. W razie czego mogą nawet zrzucić na sędziów odpowiedzialność za nie. Nie wolno im jednak na pewno kuglować. Na przykład ustalić, że bardzo niskie składki do KRUS zapłaci 0,5 proc. najzamożniejszych rolników. Oczywiście formalnie zadośćuczyniliby zarzutom TK. Ale demoralizacja mózgów, eskalacja żądań i demokracja szarpana będą trwać w najlepsze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj