Dziennik Gazeta Prawana logo

Nieudany zamach na Kaczyńskiego

10 marca 2010, 12:40
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Nieudany zamach na Kaczyńskiego
Inne
Chwile grozy przeżył prezydent Lech Kaczyński w centrum Warszawy. Gdy tylko wysiadł z limuzyny, w jego kierunku ruszył agresywnie zachowujący się mężczyzna. Trzymał czerwoną różę i tajemnicze pudło opakowane w kolorowy papier. Na szczęście oficerowie BOR zareagowali błyskawicznie.

Ochroniarze prezydenta natychmiast zasłonili Lecha Kaczyńskiego swoimi ciałami - relacjonuje "Super Express". Odprowadzili też natręta na bezpieczną odległość.

Czy prezydentowi coś groziło? "Mogę uspokoić, że zagrożenia nie było. Zatrzymaliśmy mężczyznę, który, jak się później okazało, chciał tylko przedstawić prezydentowi swoje racje" - uspokaja Dariusz Aleksandrowicz, rzecznik BOR. "Na prośbę Lecha Kaczyńskiego został wysłuchany i wypuściliśmy go" - dodaje.

"Super Express" ochrzcił niedoszłego zamachowca z różą mianem "terrorysty-florysty".

Zobacz także: Galeria zdjęć z "ataku" mężczyzny na prezydenta

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj