Donald Trump zapowiedział we wtorek w swoim wystąpieniu na 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, że użyje ustawy o cłach i sankcjach na Rosję, by zakończyć wojnę tego państwa z Ukrainą. W zeszłym tygodniu, ku czci senatora Lindseya Grahama, podpisałem nowe, potężne prawo uchwalone przez Kongres, dające mi ogromne uprawnienia celne, z których w razie potrzeby będę musiał skorzystać. Czas położyć kres zabijaniu – powiedział Trump.
Sikorski: Gdybym był Władimirem Putinem, brałbym to poważnie
Radosław Sikorski był pytany na briefingu w Nowym Jorku czy nie uważa, że Trump poświęcił za mało miejsca w swoim wystąpieniu Ukrainie, także w kontekście wcześniejszych wypowiedzi, w których prezydent USA sugerował, że w zasadzie to Ukraina jest winna kryzysowi paliwowemu. Dopytywano szefa MSZ, czy nie obawia się, że w tym kontekście Ukraina schodzi u amerykańskiego przywódcy na dalszy plan.
Patrzmy pozytywnie – powiedział Sikorski, przypominając, że prezydent USA w przemówieniu wspomniał o podpisaniu ustawy Lindseya Grahama i powiedział, że może ją aktywować. To nie jest mała rzecz – podkreślił szef MSZ. Zauważył, że ten akt umożliwia Trumpowi nałożenie pierwotnych i wtórnych sankcji na kraje, które importują rosyjską ropę i gaz.
To jest duży straszak i gdybym był Władimirem Putinem, brałbym to poważnie – dodał Sikorski.
Szefa polskiej dyplomacji pytano też, czy rząd RP popiera amerykańską wojnę z Iranem; dziennikarze dopytywali o to szczególnie w kontekście wtorkowych słów prezydenta Karola Nawrockiego, że widzi taką potrzebę, by Iran nie miał broni nuklearnej i że – w tym kontekście, jak wynika ich zdaniem z wypowiedzi Nawrockiego – ta wojna jest uzasadniona.
Sikorski: Ja mam inną interpretację celów wojny w Iranie, operacja się nie udała
Sikorski zauważył, że Trump w swoim wystąpieniu powiedział, że już przed wojną akcja amerykańskiego lotnictwa zniszczyła "do spodu" irański program atomowy. Więc ja mam inną interpretację celów tej wojny; tak jak ja pamiętam, za zachętą premiera Izraela (Benjamina Netanjahu – PAP), tu była próba zmiany reżimu w Iranie – powiedział. Jak zauważył, także Trump zwracał uwagę na to, że irański reżim od dekad morduje swoich obywateli i topi we krwi kolejne protesty.
Ale niestety ta operacja się nie udała – zauważył Sikorski, odnosząc się do kwestii próby zmiany reżimu w Iranie.
Ustawa Lindseya Grahama
Ustawa Lindseya Grahama, podpisana przez Trumpa w piątek, daje prezydentowi możliwość nałożenia dodatkowych sankcji i ceł w wysokości do 100 proc. na państwa kupujące rosyjską ropę i gaz. Wykorzystanie tego aktu prawnego zależy jednak od decyzji prezydenta.
Projekt zainicjowany i nazwany imieniem zmarłego senatora Lindseya Grahama zobowiązuje prezydenta do nałożenia w ciągu 30 dni ceł w wysokości do 100 proc. na pięciu największych importerów rosyjskiej ropy naftowej, pięciu największych importerów gazu oraz pięć państw umożliwiających omijanie sankcji przez Rosję.
Lista tych państw nie została wymieniona w ustawie, choć według danych zebranych przez Senat, miałyby to być m.in. Chiny, Indie, Słowacja, Węgry, Azerbejdżan, Turcja, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kazachstan czy Singapur. Ustawa kodyfikuje też istniejące sankcje przeciwko rosyjskim władzom, instytucjom finansowym i sektorowi energetycznemu oraz zachęca do nakładania nowych sankcji, w tym przeciwko rosyjskiej flocie cieni. Daje też jednak prezydentowi szerokie możliwości odstąpienia od restrykcji i ceł.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
