Berek poinformował, że Święczkowski przyjął od niego dokumenty
Maciej Berek był pytany w Polsat News o to, jak zamierza wykonywać mandat sędziego. Powiedział, że sędzia Święczkowski poinformował go w rozmowie, że "musi zapytać prezydenta, co w tej sprawie ma zrobić". To też samo z siebie świadczy o tym, jak traktuje i rozumie swoją rolę jako osoby, która kieruje pracami TK - ocenił. Powiedział, że odpowiedź ma otrzymać na początku tygodnia.
Berek wyjasnił, że Święczkowski przyjął od niego dokumenty.
Pan sędzia Święczkowski osobiście, przy pomocy pracownicy chyba swojego sekretariatu, każdy egzemplarz mi pokwitował, że go odbiera. Ja go nawet spytałem, czy on się zajmuje odbiorem poczty tutaj w Trybunale, bo trochę byłem tym zaskoczony. Odpowiedział, że tak. Podpisywał. Upewnił się, czy jest jego pieczątka, że on to przyjął - powiedział Maciej Berek.
Berek złożył zawiadomonie
Dodał, że "przekraczamy już granicę wyobraźni". Berek ujawnił, że w jednym z korytarzy prezes Święczkowski "miał go wypchnąć", w związku z czym złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa naruszenia nietykalności osobistej.
Wchodziłem do tego korytarza, a sędzia Święczkowski fizycznie mnie wypchnął. Wepchnął się przede mnie (...) i powiedział, że tam nie wejdę - mówił Berek, dodając, że "nie było żadnej szarpaniny".
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
