Tusk: Można spodziewać się eskalacji ze strony Rosji jeszcze przed Wigilią
Premier zauważył, że podczas unijnych rozmów w Brukseli dominowała jednolita postawa dotycząca wspierania Kijowa w obliczu zmiany podejścia administracji USA pod wodzą prezydenta Donalda Trumpa.
Jeśli Ukraina padnie, to będziemy mieli wszyscy bardzo, bardzo poważne problemy – zaznaczył Tusk. Zwrócił również uwagę na dramatyczną sytuację energetyczną Ukrainy, która zmaga się z brakiem prądu i problemami z gazem.
Podczas briefingu po szczycie Rady Europejskiej w Brukseli Tusk został zapytany o słowa byłego szefa BBN Jacka Siewiery, który powiedział w rozmowie w radiu Zet m.in., że tej zimy należy spodziewać się "zasadniczego akordu” w prowadzonej przez Rosję przeciwko Europie wojnie hybrydowej.
Ja nie bawię się w moje prognozy ani intuicje. Dla mnie istotna jest wiedza i konkretne komunikaty co robić, i jak działać - zarówno od służb specjalnych naszych, ukraińskich, jak i sojuszniczych. Wszystko się to składa się na jeden oczywisty komunikat: można spodziewać się jakiejś eskalacji jeszcze przed Wigilią - powiedział premier.
Premier wskazuje problem
Jak mówił, "zima będzie bardzo trudna, przede wszystkim, jeśli chodzi o granice, tory kolejowe - to wszystko, co po stronie ukraińskiej może służyć transportowi, w tym gazu, ropy czy jedzenia”.
Spodziewajmy się, tak, jak do tej pory, tylko na większą skalę, prób sabotażu czy jakichś prowokacji w Polsce. Na Łotwie już widziano jakich ludzi w mundurach, Litwa spodziewa się jakiejś poważnej prowokacji. Natomiast jeden komunikat jest oczywisty: Rosja będzie tę eskalację potęgowała i będzie testowała naszą reakcję - na tym polega problem - powiedział.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
