Dziennik.pl logo

Porozumienie Trump-Putin ws. ropy naftowej. Jest komentarz z Kancelarii Prezydenta RP

44 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Karol Nawrocki
Porozumienie Trump-Putin ws. ropy naftowej. Jest komentarz z Kancelarii Prezydenta RP/Shutterstock
Porozumienie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem w sprawie dostaw rosyjskiej ropy naftowej do Ameryki wywołało falę oburzenia na świecie. - Pan prezydent, ja, my jesteśmy zwolennikami twardej polityki wobec Rosji i twardych sankcji wobec Rosji, a nie prób ich rozmontowywania. To jest absolutnie jasne - powiedział Marcin Przydacz z Kancelarii Prezydenta w Polsat News.

Grupa senatorów USA z obydwu partii oświadczyła w niedzielę, że decyzja prezydenta Donalda Trumpa o dopuszczeniu rosyjskiego oleju napędowego do USA "stoi w bezpośredniej sprzeczności" z ustawą z 2022 roku zakazującą importu rosyjskich surowców energetycznych. Minister finansów Scott Bessent twierdzi jednak, że postąpił zgodnie z prawem.

"Kongres wyraźnie zakazał importu rosyjskich surowców energetycznych w 2022 roku, by amerykańskie dolary nie finansowały brutalnej wojny Putina przeciwko Ukrainie. Kongres był jasny: Stany Zjednoczone nie powinny importować ropy z Rosji, dopóki ta nie zakończy agresji wobec Ukrainy i nie przestanie grozić naszym sojusznikom z NATO” – napisali we wspólnym oświadczeniu Demokraci Jeanne Shaheen, Richard Blumenthal i Ron Wyden oraz Republikanie Thom Tillis, Susan Collins, Lisa Murkowski i John Curtis.

"Jesteśmy zwolennikami twardych sankcji wobec Rosji"

W sprawie porozumienia zabrał głos szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Jak podkreślił, Pałac Prezydencki pozostaje zwolennikiem utrzymywania i uszczelniania sankcji wobec Rosji. 

To jest próba zareagowania na to, co się dzieje na rynkach energii w USA, natomiast mogę wprost powiedzieć, że Polska, na pewno pan prezydent, ja, my jesteśmy zwolennikami twardej polityki wobec Rosji i twardych sankcji wobec Rosji, a nie prób ich rozmontowywania. To jest absolutnie jasne - powiedział Marcin Przydacz w Polsat News.

Kongres może znieść decyzję Trumpa

Przydacz dodał, że "Kongres może de facto znieść decyzję Białego Domu". Kongres ma tutaj wielką rolę do odegrania i już kongresmeni mówią, że będą reagować - zaznaczył Przydacz. Przypomniał, że prezydent Trump spotkał się z dużą krytyką także i w swoim środowisku politycznym -

Jestem przedstawicielem polskiego państwa, które ma dzisiaj swoje konkretne interesy do realizacji. Tym interesem jest realizacja amerykańskiej bazy wojskowej - stwierdził szef Biura Polityki Międzynarodowej. Podkreślił, że jeśli Rosja siądzie do stołu i zacznie wycofywać wojska np. z Ukrainy, to być może trzeba będzie zareagować w odpowiedni sposób, znosząc część sankcji. Dzisiaj takiej sytuacji nie ma - podkreślił Marcin Przydacz.

Jego zdaniem Putin uważa, że wygrywa tę wojnę.gra na przeczekaniestwierdził polityk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Agnieszka Maj
Agnieszka Maj

Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPorozumienie Trump-Putin ws. ropy naftowej. Jest komentarz z Kancelarii Prezydenta RP »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj