W wywiadzie udzielonym w Budapeszcie fińskiemu dziennikowi "Helsingin Sanomat" Magyar powiedział, że chce odbudowywać zaufanie w relacjach z Ukrainą małymi krokami. Zauważył, że porozumienie w sprawie sytuacji mniejszości węgierskiej na Ukrainie zostało już podpisane.
Węgry nie udzielą Ukrainie pomocy zbrojnej
Kwestia węgierskiej mniejszości na ukraińskim Zakarpaciu jest głównym tematem spornym w relacjach władz w Budapeszcie i Kijowie. Magyar powiedział również, że podobnie jak Orban nie udzieli Ukrainie pomocy zbrojnej i nie pozwoli na transporty broni przez terytorium Węgier - relacjonował wywiad portal Telex.
Magyar skomentował też pracę swojego rządu, podkreślając, że jego priorytetem jest walka z korupcją i propagandą. Odnosząc się do obaw, że rząd partii Tisza – dysponujący większością dwóch trzecich głosów w parlamencie – mógłby przyjąć te same autokratyczne praktyki, co poprzedni rząd Viktora Orbana, Magyar odparł, że ma "ważniejsze rzeczy do zrobienia, na przykład spędzanie czasu z trójką swoich dzieci".
Reformy Magyara
Przypomniał, że jego gabinet wprowadził ograniczenia kadencyjności sprawowania funkcji premiera do ośmiu lat, czyli dwóch kadencji. Magyar podkreślił też znaczenie zmiany konstytucji, co ma zająć co najmniej rok. Zapowiedział, że w sprawie ostatecznego projektu odbędzie się referendum. Mówiąc o uzależnieniu Węgier od rosyjskiej energii, stwierdził, że zależność ta "musi się skończyć i trzeba znaleźć nowe źródła energii, ale nie stanie się to szybko".
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
