Dziennik.pl logo

Sikorski bez ogródek o bazie wojskowej USA w Polsce. "Wołałbym, żeby decyzja zapadła przed wyborami"

Sikorski
Wicepremier, szef polskiego MSZ Radosław Sikorski/Shutterstock
Nadal nie zapadłay ostateczna i wiążąca decyzja ws. powstania stałej bazy wojsk USA w Polsce. "Decyzja jest po stronie USA i wolałbym, żeby zapadła przed wyborami połówkowymi w tym kraju, bo wiadomo, że politycy mają większą skłonność do dawania przed wyborami" - powiedział szef MSZ Radosław Sikorski.

PAP zapytała Sikorskiego, czy niepokoi go brak ostatecznej decyzji ze strony USA w sprawie powstania nowej, stałej amerykańskiej bazy w Polsce. 

Sikorski: bylebyśmy nie skończyli jak Karol Rozmarek

"Decyzja w tej sprawie jest po stronie USA i wolałbym, żeby zapadła przed wyborami połówkowymi, bo wiadomo, że politycy mają większą skłonność do dawania przed wyborami. Żebyśmy nie skończyli jak Karol Rozmarek (prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej, za sprawą którego jesienią 1944 r. zdecydowana większość Polaków mieszkających w USA zagłosowała na Roosevelta, zapewniając mu reelekcję. Prezydent, mimo wcześniejszych sugestii, nie odwdzięczył się Polonii i poparł forsowaną przez Stalina zmianę granic przedwojennej Polski – PAP)" - powiedział. Szef MSZ ocenił, że historia Karola Rozmarka jest bardzo dobrą przestrogą.

Połówkowe wybory do Kongresu USA

Prezydent USA Donald Trump angażuje się obecnie w kampanię przed wyborami połówkowymi do Kongresu, które są zaplanowane na 3 listopada. Apeluje on do swoich zwolenników, by wyobrażali sobie, że oddając głos na kandydatów Republikanów, w rzeczywistości głosują na niego. Obecnie w obu izbach większość mają Republikanie. Sondaże wskazują, że partia prezydenta może stracić większość w Izbie Reprezentantów.

Sikorski: Artykuł 5 został użyty tylko raz

PAP dopytywała Sikorskiego, czy w związku z rosyjską eskalacją NATO nie powinno uzgodnić, kiedy uruchamiany jest artykuł 5, mówiący o wzajemnej obronie, i czy aby do tego doszło, na terytorium sojuszu musi wlecieć 20 czy 200 dronów. "To będzie przedmiotem osądu politycznego w zależności od przebiegu wydarzeń. Artykuł 5 został użyty tylko raz, po zamachach 11 września, w których zginęło prawie 3000 osób. Poza tym nie było precedensów" - zaznaczył szef dyplomacji. 

Sikorski: Rosjanie nam decyzji nie ułatwią

Sikorski dodał, że dyskusja w gronie sojuszników odbywa się zawsze w świetle tego, co się stanie. "Zakładam zresztą, że Rosjanie nam tej ewentualnej decyzji o uruchomieniu artykułu 5 nie ułatwią. Zrobią bowiem coś, co nie będzie na tyle jasne i co będzie dzieliło sojuszników w Europie, oraz Europę i Stany Zjednoczone. Oni w takich gierkach są bardzo sprawni" - powiedział.  Sikorski był też pytany o eskalację wrogich działań ze strony Rosji i własną wypowiedź dla „Financial Times”, że państwa NATO powinny przygotować się na zdecydowaną reakcję w przypadku rosyjskiego ataku hybrydowego, w którym zginą ludzie.  "W zeszłą zimę Rosjanie próbowali zdestabilizować pracę jednego z naszych szpitali. Chcieli też sparaliżować pewną elektrociepłownię, więc nie można wykluczyć, że zrobią to ponownie. Mówiąc „coś dużego” nie mamy na myśli inwazji, bo do tego nie są zdolni. Nie można jednak wykluczyć dalszej eskalacji wojny hybrydowej. Dlatego dziwię się trochę, że pan prezydent bagatelizuje zagrożenie, o którym mówią nam sojusznicy" - powiedział szef MSZ.

Sikorski o porozumieniu z Karolem Nawrockim

PAP zapytała też Sikorskiego, czy to nie jest czas, żeby porozumieć się z prezydentem Karolem Nawrockim i skłonić go do tego, żeby w imię bezpieczeństwa Polski użył swoich znajomości z Donaldem Trumpem. Wicepremier ocenił, że „w sytuacji, kiedy rosyjski pocisk eksploduje na naszej ziemi, kiedy drony uderzają kilometr od naszej granicy, a polscy strażnicy graniczni muszą się chować do schronów, prezydent powinien wspierać budowę odporności na takie zagrożenia, również odporność systemu politycznego”. "Ale pamiętajmy, że kierując się złymi podpowiedziami zawetował SAFE - wielki program wsparcia naszego przemysłu obronnego" - wskazał Sikorski.

Sikorski apeluje do prezydenta Polski

"Chciałbym przypomnieć, że w przeszłości prezydent zwoływał Rady Bezpieczeństwa w błahych sprawach, typu dopuszczenie do tajemnicy państwowej marszałka Czarzastego. Przecież to nie są kwestie, które decydują ani o przyszłości Polski, ani tym bardziej architekturze bezpieczeństwa na naszym kontynencie. Od tamtego czasu sytuacja się znacznie zmieniła. Mamy do czynienia z eskalacją działań kinetycznych - kolejne drony nad Rumunią, ostrzelanie rumuńskich statków na wodach terytorialnych tego państwa. To są bardzo poważne sprawy" - podkreślił. Sikorski zaznaczył, że od miesięcy apeluje do Nawrockiego, by - jeśli ma takie relacje z prezydentem USA Donaldem Trumpem - to ich użył. "Nastał moment, by to wykorzystać. Chodzi o to, żeby nie było Jałty II wobec Ukrainy i żeby przywrócić obecność amerykańskich wojsk w Polsce" - powiedział Sikorski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Beata Zatońska
oprac. Beata Zatońska

Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraCzarzasty do Nawrockiego: "Niech się pan nie boi (...) przed Trumpem nie trzeba klęczeć" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj