Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział Bloombergowi, że - według niego - administracja przywódcy USA Donalda Trumpa podjęła działania, które mają skłonić Ukrainę do kapitulacji. Zaproponował, że Ukraina przestanie atakować rafinerie w Rosji, jeśli otrzyma więcej pocisków do wyrzutni Patriot.
Brytyjski "Daily Telegraph" sugeruje, że europejskie państwa powinny zwiększyć samodzielne wsparcie Ukrainy, zamiast uzależniać jej bezpieczeństwo od zmieniających się decyzji administracji Donalda Trumpa. "Kraje europejskie muszą się zmobilizować i wypełnić lukę po USA" – apeluje gazeta.
Przejęcie zamrożonych rosyjskich aktywów
Jednym z najważniejszych rozwiązań miałoby być przejęcie zamrożonych rosyjskich aktywów państwowych, które znajdują się w europejskich instytucjach finansowych. "Łączna wartość tych środków to 140 proc. PKB Ukrainy i ponad cztery razy więcej, niż wynosi jej budżet obronny. Gdyby Europa skonfiskowała te rezerwy i przekazała je Ukrainie, miałoby to strategiczne znaczenie" – argumentuje "Daily Telegraph".
Pieniądze mogłyby zostać przeznaczone między innymi na zakup uzbrojenia, w szczególności pocisków przechwytujących do systemów obrony powietrznej. Problem w tym, że znaczna część zamrożonych aktywów rosyjskiego banku centralnego znajduje się w Belgii, przede wszystkim za pośrednictwem instytucji finansowej Euroclear. Belgijskie władze obawiają się konsekwencji prawnych ewentualnej konfiskaty, w tym pozwów i odpowiedzialności finansowej. Mimo to "Daily Telegraph" apeluje do krajów europejskich, by "wypełniły lukę po USA" i bezzwłocznie przejęły zamrożone aktywa Rosji.
"Ukraina powinna pójść na trudny kompromis"
Zupełnie inne rozwiązanie proponuje "Times". Według dziennika Ukraina powinna pójść na trudny kompromis i przestać bombardować rosyjskie obiekty energetyczne – tak jak tego chce Donald Trump. Gazeta podkreśla, że taki ruch pozbawiłby Ukrainę ważnego atutu i pozwolił Moskwie ponownie zarabiać na eksporcie ropy naftowej. Jednak zdaniem komentatora z dziennika, Zełenski może nie mieć wyboru i "zostać zmuszony do rozważenia tymczasowej, niepożądanej zmiany taktyki".
"Times" sugeruje, że w zamian za wstrzymanie nalotów Kijów mógłby spróbować wynegocjować dodatkowe pociski do zestawów obrony powietrznej Patriot lub rozszerzenie dostępnego dla Kijowa zasięgu satelitarnego systemu StarShield, by sięgał ok. 300 km w głąb Rosji. To drugie zasugerowali podczas niedawnej wizyty w Ukrainie dwaj republikańscy senatorzy USA, Roger Wicker i Kevin Cramer.
Konflikt USA - Ukraina zaostrza się
Na razie jednak nie widać końca rozwiązania konfliktu na linii Trump - Zełenski. Administracja USA nie zatwierdziła przekazania Ukrainie pocisków przechwytujących, niezbędnych do ochrony przed rosyjskimi atakami rakietowymi i dronowymi.
Chodzi o pociski przechwytujące do systemów Patriot, które mają być przekazane Ukrainie przez państwa sojusznicze, ale ich transfer wymaga zgody ministra obrony USA Pete’a Hegsetha. Na razie szef Pentagonu wstrzymuje się z podjęciem decyzji - informuje "Washington Post". W mediach pojawiły się oskarżenia, że "Trump pomaga Putinowi".
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
