Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej oraz liderka Polski 2050, poinformowała w czwartek na platformie X o odejściu z rządu. "Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki. Partię zostawia w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił". Chodzi o Szymona Hołownię, wicemarszałka Sejmu, wcześniejszego lidera partii.
Czarnek: Ogromne pęknięcie w obecnym rządzie
Czarnek w piątek na konferencji prasowej w Łowiczu ocenił, że odejście Pełczyńskiej-Nałęcz to "ogromne pęknięcie w obecnym rządzie". Jego zdaniem może to "doprowadzić do wcześniejszych wyborów"
Mam taką nadzieję, że koledzy z tych części poszczególnych Polski 2050 zreflektowali się, że tkwiąc w tym rządzie niszczącym Polskę, szkodzą też sobie samym. Może takie były motywacje pani Pełczyńskiej-Nałęcz - mówił wiceprezes PiS.
Czarnek: PiS jest otwarte na współpracę z Pełczyńską-Nałęcz
Dopytywany, czy była minister funduszy może liczyć na współpracę z Prawem i Sprawiedliwością, odparł, że "wszyscy mogą liczyć na współpracę z PiS". Jesteśmy otwarci na tę współpracę - dodał.
Sejm odrzucił projekt PSL. Czarnek komentuje
Czarnek na konferencji prasowej został też zapytany o wynik czwartkowego głosowania w Sejmie nad nowelizację Kodeksu wyborczego autorstwa PSL, która zakładała zniesienie limitu dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Za przyjęciem noweli głosowało 213 posłów, przeciw było 215, a 9 wstrzymało się od głosu.
Zdaniem polityka PiS, wynik ten ujawnił kolejne podziały w obozie rządzącym. To jest jakieś kolejne zarysowanie i pęknięcie na tych murach koalicji 13 grudnia – stwierdził. Nie jest tajemnicą, że część kolegów z PSL zdradziła swoje ideały i zagłosowała za liberalizacją w sprawach aborcji, tylko po to, żeby otrzymać w darze od KO właśnie zniesienie tej dwukadencyjności. No ale przegrali - zauważył Czarnek.
Wczoraj widziałem na twarzach kolegów z PSL-u, a siedzę bardzo blisko i widzę naprzeciwko tych kolegów, nie tylko smutek, ale wręcz wściekłość – dodał poseł PiS. Jego zdaniem "politycy PSL zostali zdradzeni przez kolegów z Lewicy i z Platformy Obywatelskiej".
Projekt PSL ws. dwukadencyjności w gminach
Projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego trafił do Sejmu w lipcu 2025 r. z inicjatywy PSL. Przewidywał on zniesienie zasady, według której wójtem, burmistrzem czy prezydentem miasta można być tylko przez dwie kadencje. W projekcie zaproponowano także likwidację zakazu startu przez kandydata na wójta, burmistrza, prezydenta miasta w wyborach do rady powiatu i do sejmiku województwa. Przed głosowaniem ws. przyjęcia nowelizacji, Sejm nie zgodził się na odrzucenie noweli w całości, o co wnioskowali posłowie z kół Razem i Demokracja Bezpośrednia. Dwukadencyjność organów wykonawczych gmin, połączona z wydłużeniem jednej kadencji do 5 lat, została wprowadzona w 2018 r.; od tej pory sprzeciwia jej się m.in. środowisko ludowców.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.
