Ministra Funduszy i Polityki Regionalnej i liderka Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w czwartek, że odchodzi z rządu. Jak dodała, partię zostawia w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił (red. mowa o Szymonie Hołowni). Życzy mu, by przypomniał sobie w imię jakich wartości szedł do władzy.
Pełczyńska-Nałęcz: wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki
We wpisie na X Pełczyńska-Nałęcz wskazała m.in. na wyniki czwartkowego głosowania w Sejmie nad projektem ustawy znoszącej dwukadencyjność w samorządach. „Dwukadencyjność samorządów została utrzymana. Tak zdecydował dziś Sejm. Wygraliśmy! (...) Stało się to jednak pomimo głosów K15X. Koalicja, w tym niestety znaczna część posłów Polski 2050, stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami. To nie pierwsza taka decyzja koalicji, ale fundamentalnie ważna” - napisała. "Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki" - oświadczyła we wpisie. „Przez prawie trzy lata zrobiłam z Wami maksimum tego, co mogłam. Zabraliśmy deweloperom dopłaty, daliśmy ludziom jawne ceny mieszkań. Mieszkania przestały drożeć, ruszyliśmy horrendalnie niesprawiedliwy system podatkowy. KPO zainwestowaliśmy w 100 proc.” - zwróciła się do swoich zwolenników.
Prof. Antoni Dudek o naiwnym myśleniu o rządzie
Profesor Antoni Dudek uznaje dymisję minister funduszy i polityki regionalnej za symboliczny kres "naiwnego" myślenia o obecnej władzy, jako rządzie reformatorskim. Zdaniem Antoniego Dudka była minister dość naiwnie sądziła, że premier zdecyduje się na dokonanie poważnych reform w Polsce. "Celem polityki Donalda Tuska jest niedopuszczenie do władzy prawicy. Z tego punktu widzenia reformy są politycznie niebezpieczne" - powiedział gość Popołudniowej rozmowy w RMF FM.
Reforma emerytalna kosztowała rząd Tuska utratę władzy
Dudek przypomniał, że jedyną poważną reformą, na którą kiedykolwiek w trakcie trwania swoich rządów zdecydował się Tusk, była zmiana systemu emerytalnego. Ta reforma prawdopodobnie kosztowała go przegrane ówczesne wybory parlamentarne. Prof. Dudek wyjaśnił, że takie podejście jest typowe zarówno dla ugrupowania Tuska, jak i dla jego politycznych głównych przeciwników z PiS. "To się świetnie sprawdza, bo są przy władzy od 20 lat" - stwierdził politolog, dodając, że dzięki rozpędzonej gospodarce kolejne rządy mogą sobie pozwalać na pewne pozorowanie ruchów, bez podejmowania przełomowych decyzji. Profesor podkreślił, że takie podejście władz będzie dominowało, dopóki gospodarka rośnie. "Nie wiem, jak długo to potrwa" - przyznawał.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
