Dziennik.pl logo

I prezes SN nie ma wątpliwości: To zamach stanu, pierwsza taka sytuacja od stanu wojennego

dzisiaj, 08:37
[aktualizacja 29 minut temu]
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Zbigniew Kapiński
Zbigniew Kapiński/PAP Archiwalny
Zwołane na wtorek nadzwyczajne Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego ma zająć jednoznaczne stanowisko wobec sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego – oznajmił w poniedziałek I prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński. Jak podkreślił, SN nie może pozostać obojętny wobec tych wydarzeń, które zdaniem I prezesa SN stanowią zamach stanu i pierwszą taką sytuację od stanu wojennego.

Zbigniew Kapiński zwołał nadzwyczajne Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN w sprawie omówienia zagrożeń dla porządku konstytucyjnego RP w sobotę wieczorem,  po kryzysie, do jakiego doszło w Trybunale po ogłoszeniu w piątek przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. 

Za osobę kierującą pracami Trybunału została uznana wówczas wybrana przez obecny Sejm sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Następnie przed siedzibą TK doszło do napięć i demonstracji, a na miejscu pojawiła się policja.

I prezes SN: Sąd Najwyższy nie będzie obojętny

Kapiński w poniedziałek w Radiu ZET wyjaśnił, że zwołał zgromadzenie, "w takim celu, żeby sędziowie Sądu Najwyższego oraz członkowie zgromadzenia zajęli jednoznaczne stanowisko wobec tego, co się działo i dzieje wokół Trybunału Konstytucyjnego".

Sąd Najwyższy nie może być w tym zakresie obojętny. Ja jako pierwszy prezes Sądu Najwyższego w trybie bardzo szybkim wydałem oświadczenie, ale teraz chcę, żeby stanowisko w tym zakresie zostało zajęte zarówno przez kolegium Sądu Najwyższego, jak i (...) przez zgromadzenie ogólne sędziów Sądu – powiedział Kapiński.

I prezes SN: To pierwsza taka sytuacja od stanu wojennego

W jego opinii "to jest bardzo istotny moment w historii Polski", ponieważ – jak ocenił – pierwszy raz od wprowadzenia stanu wojennego zdarzyła się taka sytuacja. W związku z tym – podkreślił – "Sąd Najwyższy nie może pozostać obojętny wobec całkowicie bezprawnych działań władzy wykonawczej, która można powiedzieć, dokonała zamachu stanu na ważną instytucję, jaką jest Trybunał Konstytucyjny".

I prezes SN: Pan prezydent stoi po stronie prawa

Kapiński, który noc z piątku na sobotę spędził wraz z prezydentem Karolem Nawrockim w Trybunale, ocenił również, że prezydent "miał wszelkie podstawy", żeby wejść do Trybunału. Reakcja pana prezydenta była całkowicie uzasadniona i adekwatna do tego, co się wydarzyło – podkreślił

Jak dodał, "nie można było tutaj tego pozostawić i w inny sposób się zachować, ponieważ(...) trzeba było dać jasny sygnał, że te działania władzy są całkowicie bezprawne, a pan prezydent stoi po stronie prawa". 

I prezes SN: Decyzje Korwin-Piotrowskiej będą dotknięte wadą

Z kolei w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" I prezes SN odniósł się decyzji kierującej obecnie TK sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, która na 3 listopada zwołała Zgromadzenie Ogólnego sędziów TK – m.in. ws. uchwały dot. projektu budżetu dla Trybunał.

Zdaniem Kapińskiego "decyzje, które miałyby zapaść na – jak określił – wadliwie prawnie zwołanym zgromadzeniu sędziów TK, będą dotknięte wadą, nawet w przypadku formalnego osiągnięcia kworum".

I prezes SN: Sąd Najwyższy także jest w niebezpieczeństwie

Kapiński dopytywany później w Radiu Wnet, czy nie obawia się, że "kolejną instytucją po TK, po którą pójdzie władza, będzie Sąd Najwyższy", odparł, iż ma nadzieję, że do tego nie dojdzie, ale – jak stwierdził – jest realne niebezpieczeństwo.

W przypadku Trybunału Konstytucyjnego to było tyle prostsze, że sędziów Trybunału jest jednak mimo wszystko mniej, a sędziów Sądu Najwyższego, tych powołanych po 2017 r. w procedurze z udziałem zreformowanej Krajowej Rady Sądownictwa, to jest kilkudziesięciu prawników, więc znacznie większa struktura – stwierdził I prezes SN.

Zaznaczył, że ma nadzieję, iż do tego nie dojdzie, ale – jak zapewnił – na pewno podejmie określone działania wewnątrz Sądu Najwyższego, które zabezpieczą bezpieczeństwo instytucji oraz pracowników i sędziów SN.

Eskalacja sytuacji ws. Trybunału Konstytucyjnego

W nocy z piątku na sobotę prezydent Nawrocki przerwał lot do Senegalu i przybył do siedziby TK. W mediach opublikowano nagrania pokazujące jego wejście do budynku TK oraz spór między przedstawicielami prezydenta a osobami wybranymi przez obecny Sejm na sędziów Trybunału. Strony przedstawiają odmienne wersje wydarzeń dotyczących przebiegu zajścia.

Po opuszczeniu TK Nawrocki ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z udziałem sił parlamentarnych, argumentując, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego. Z kolei premier Donald Tusk oświadczył, że "przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem".

W sobotę w Pałacu Prezydenckim odbywały się rozmowy z niektórymi przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych. Przy czym, jak przekazał PAP Zbigniew Konwiński, szef klubu Koalicji Obywatelskiej, zaproszenie na spotkanie z prezydentem Nawrockim dostał SMS-em około godz. 14.40 w sobotę. W odpowiedzi poinformował urzędników prezydenta, że do reprezentowania klubu upoważnieni zostali Andrzej Domański i Jan Grabiec. Jak mówił, później nie otrzymał już żadnej informacji zwrotnej z kancelarii prezydenta.

Wskazał, że nie doszło do spotkania. Istotne jest, że dostaliśmy pytanie o spotkanie, kiedy trwały już spotkania prezydenta z przedstawicielami innych klubów parlamentarnych – podkreślił Konwiński.

Orędzie premiera Donalda Tuska ws. TK

Wieczorem orędzie wygłosił natomiast premier Donald Tusk, który ocenił m.in., że "atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego", a "państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości".

Kierująca TK sędzia Anna Korwin-Piotrowska przekazała w niedzielę wieczorem, że w poniedziałek wyda zarządzenie, które rozszerzy obrady wtorkowego Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK o punkt dot. losowania składów sędziów potrzebnych do postępowania dyscyplinarnego wobec Bogadana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj